- Ja też nie chce. - Westchnąłem. - Chociaż mi to w sumie wszystko jedno. - mruknąłem.
- Dlaczego? - spytała nadal trzymając głowę na moim ramieniu.
- Z jednego piekła, do drugiego... co za różnica. - wzruszyłem lekko ramionami.
- Dlaczego? - spytała nadal trzymając głowę na moim ramieniu.
- Z jednego piekła, do drugiego... co za różnica. - wzruszyłem lekko ramionami.
- Nie masz rodziny?
- Wychowałem się w domu dziecka, nie wiem nic o niej, czy w ogóle żyją, czemu mnie oddali. - wyjaśniłem.
- Przykro mi... - westchnęła.
- Opowiesz mi coś o sobie? Czym się interesujesz, gdzie pracujesz? - spytałem chcąc zmienić temat.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz