- Znalazłem stację wojskową. - wyjaśniłem.
- Która godzina? - przetarła oczy dłonią.
- 15, spałaś 7 godzin. - odpowiedziałem.
Wysiadłem z samochodu, otworzyłem jej drzwi, wysiadła.
- Po co właściwe tutaj przyjechaliśmy? - spytała.
- Musimy jakoś wrócić do domu. - złapałem ją za rękę. - Przedstawię się, powinni mnie znać a przynajmniej kojarzyć. Pożyczymy myśliwca i polecimy do domu.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz