wtorek, 8 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Przegryzłem delikatnie jej płatek ucha, nie zmieniając tępa. Taiga jęczała coraz głośniej. Zamknąłem oczy i odetchnąłem, było cudownie. Spojrzałem jej w oczy, ona mi. Opadłem powoli obok niej, położyłem dłoń na jej policzku, był gorący, zupełnie jak mój. Złączyłem nasze usta w pocałunku.

 ?

Od Taigi CD Alex'a

Lekko ścisnęłam jego członka, na co on głośno syknął. Uśmiechnęłam się, po czym wpiłam się w jego usta. Nasze języki walczyły ze sobą za to ja pocierałam intymność Alex'a. Poczułam jak chłopak wkłada kolejnego palca i aż się wygięłam. Jęknęłam mu w usta. Drugą rękę wsunęłam w jego puszyste włosy, które po chwili pociągnęłam.

Alex?

Od Alexa do Taigi.

Rozchyliłem jej nogi i opuszkami palców przejechałem po jej kobiecości na co jęknęła i przymknęła oczy. Przyssałem się do jej łechtaczki bawiąc się językiem.
- Alex... - jęknęła z podnieceniem.
- Słucham, skarbie? - zapytałem kiedy przestałem i jednocześnie włożyłem w nią palec.
- Kocham cię... - powiedziała wyginając się z podniecenia.
- Ja ciebie też. - pocałowałem ją w szyję nie przerywając.
Dziewczyna przejechała dłonią po wybrzuszeniu ukrytym za materiałem bokserek. Syknąłem lekko i odchyliłem głowę do tyłu. Szybkim ruchem zdjęła ze mnie bokserki i wzięła do ręki mojego członka.

? XDD

Od Taigi CD Alex

-Mam nadzieję-mruknęłam chłopakowi w usta, które po chwili czule pocałowałam.
Poczułam jak ręka Alex'a ląduje na moim udzie i gładzi jego wewnętrzną część. Zamruczałam cicho, ale nie przerwałam naszego pocałunku. Jego palec lekko zahaczył o moje czułe miejsce, na co się uśmiechnęłam. Oderwałam od siebie nasze usta.
-Ja też już to robiłam-szepnęłam chłopakowi do ucha.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Robiłeś to kiedyś? - spytała zatrzymując na chwilę falę pocałunków z mojej strony.
- Tak... A co? - spytałem unosząc do góry jedną brew.
- Tak pytam. - uśmiechnęła się lekko kładąc dłoń na moim torsie.
- Nie martw się, wiem co do czego. - odwzajemniłem uśmiech.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

Mój biustonosz wylądował gdzieś w kącie pokoju, a my zaczęliśmy się namiętnie całować. Po chwili chłopak zaczął obdarowywać pocałunkami, moją szyję, obojczyk, aż doszedł do piersi. Bawił się nimi, a w końcu zjechał niżej. Czułam jego delikatne usta na moich brzuchu. Poczułam jak chłopak lekko zahacza palcami o koniec mojej bielizny. Po chwili zaczął ją powoli zsuwać.

Alex?

niedziela, 6 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Kiedy złożyłem namiętny pocałunek na jej szyi, jęknęła mi cicho do ucha. Kiedy zorientowałem się że podstępem pozbawiła mnie bokserek, przejechałem dłońmi po jej brzuchu, plecach aż do zapięcia stanika, kiedy ściągnąłem go z niej odrzuciłem gdzieś w róg pokoju.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Alex złapał mnie za nadgarstki i po chwili już leżałam pod nim. Złączył nasze usta w namiętnym pocałunku. Zaczął schodzić niżej. Całował mnie po szyi, obojczyku, ramionach.

Alex? ;p

Od Alexa do Taigi

Powoli ściągnąłem z niej koszulkę, Nie przerywając pocałunków. Z spodniami było tak samo, tak właśnie zostalismy w samej bieliźnie.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

Odwzajemniłam pocałunek, gdy nagle nasze język się zetknęły. Po chwili zaczęły prowadzić ze sobą walkę. Nagle poczułam jak obejmuje mnie boki brzucha i zaczyna jeździć w górę i w dół. Włożył ręce pod koszulkę i zaczął delikatnie muskać moją skórę, co przyprawiało mnie o przyjemne dreszcze. Zamruczałam chłopakowi w usta i uśmiechnęłam się, po czym znowu go pocałowałam.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Mówisz? - uśmiechnąłem się.
Dziewczyna uśmiechnęłam się i zaczaczyla nasze usta w namietnym pocałunku, powoli zszedlem niżej aż nie pocałowałem ją w szyję a następnie znów w usta.

Tai?

Od Taigi Cd Alex'a

Usiadłam na chłopaku okrakiem, a głowę ułożyłam na jego obojczyku, nasze ciała się ze sobą stykały.
-A my co będziemy robić?-zapytałam zataczając kółka na ramieniu Alex'a.
-Nie wiem, a na co miałabyś ochotę?-odpowiedział.
-Na wszytko-zaśmiałam się-nie związanego z wstawaniem i wychodzeniem z tego pokoju.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Jak to jest że nie może być choć chwilę spokojnie. - mruknalem w poduszkę. - Ale to my mamy asa w rękawie, zaczekaj, nie ubieraj się. - poprosiłem.
Wyszedłem z pokoju i wróciłem po kilku chwilach rzucając się na łóżko, przeciągając do siebie Tai.
- Mamy wolne jeśli tak bardzo chcemy. Powiedziałem że słyszałem co robili w nocy. - uśmiechnąłem się pod nosem.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

Uśmiechnęłam się lekko i zamknęłam oczy. Nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
-Nie ma nikogo!-zawołałam.
Spojrzałam na wejście, w którym stała Boonie.
-Wstawać-mruknęła.
-Mamy wolne-odpowiedział Alex.
-WY macie wolne? Gdyby nie wy, ja i Klaus bylibyśmy daleko stąd na jakieś plaży-bąknęła kobieta-wstawać, nie będziemy na was czekać.
Wyszła z pokoju zostawiając nas.
-Nie lubię jej-mruknęłam wstając.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Przytuliłem dziewczynę i również po chwili zasnąłem a byłem wyczerpany, nie spałem od 2 dni. Obudziłem się jako drugi, Taiga już nie spala.
- Jak tam? Wyspałeś się? - spytała cicho nadal zaspana.
- Nie zbyt, nasi goście chyba się dobrze bawili... przez wzmocniony słuch słyszałem smichy, hihy i jęki. - Westchnąłem.
Dziewczyna zaśmiała się lekko.
- To weźmy sobie dzień wolnego, nie wychodzimy z łóżka. - zaproponowała.
- jestem jak najbardziej za. - mruknąłem wtylajac w nią.

Tai

Od Taigi CD Alex'a

-Kocham cię-szepnęłam.
-Ja ciebie też-odpowiedział Alex, po czym złączył nasze usta w namiętnym i czułym pocałunku.
-Co teraz?-zapytałam.
-Teraz to będziemy musieli nauczyć was panować nad mocami-wtrącił się Klaus.
-Dobrze-powiedziałam-ale teraz chodźmy spać.
Wszyscy przytaknęli. Zaprowadziliśmy Klausa i czarownicę do ich pokoi, a sami wróciliśmy do sypialni. Wzięłam szybki prysznic i założyłam piżamę, a tuż po mnie Alex. Położyliśmy się razem, wtuliłam się w chłopaka i zamknęłam oczy. Po chwili zasnęłam.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Odwzajemniłem uścisk.
- Już dobrze... - szepnąłem.
- Och, jakie to sło... - zaczęła, zmarszczyłem brwi dzieki czemu za pomocą jakiegoś czaru zakleilem jej usta.
- Mnie też to przerasta, czuję się z tym sam... wiem że jest Klaus Ale to mnie rozywa od środka, nie wiem co powinienem widzieć a co nie...
- Masz jeszcze mnie. - szepnąła.
- A ty mnie i pamiętaj o tym, zawsze będę przy tobie niezależnie co by się działo i zrobię wszystko, abyś była bezpieczna. - powiedziałem a ona Przytuliła mnie mocniej, odwzajemniłem gest.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

-Nie, to ja przepraszam-przytuliłam go mocno-przepraszam, że to powiedziałam. Ja... ja... mnie po prostu to wszystko przerasta. Tyle rzeczy się wydarzyło, a ja powinnam cię wspierać, nie jeszcze pogarszać sytuacje. Nie powinnam tego mówić, nie jesteś wyrzutkiem, po prostu to wszystko jest takie nierealne-mówiłam czując, że zaraz się poryczę-ja na prawdę przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam.
Zaczęłam płakać.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Czułem okropny ból w klatce piersiowej. Klaus siedział już z Bonnie na kanapie, Taiga kleczala przy mnie.
- Po co to zrobiłaś? - spytałem cicho.
- Żebyś żył...
- Ale ja już nie chcę być wyrzutkiem, 18 lat w domu dziecka mi wystarczy... - powiedziałem przyciszonym tonem. Otworzyłem usta aby jeszcze coś powiedzieć, jednak zrezygnowałem. Uznała by mnie za bardziej popierdolonego. - Przepraszam... - wyszeptalem bezbarwnie, po moim poliku spłynęła łza a wzrok dalej był wlepiony w sufit.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

Zamknęłam oczy oddychając głośno.
-Kurwa! Wy jacyś pierdolnięci jesteście!-zaczęłam się drzeć, a przedmioty w okół drgały.
-Uspokój się-usłyszałam głos czarownicy.
-Nie rozkazuj mi-warknęłam, ale się uspokoiłam.
Mężczyźni, którzy tutaj weszli patrzeli na nas jak na wariatki.
-To czarownice!-zawołał nagle jeden z nich.
-Jak śmiesz nazywać mnie wyrzutkiem!-zawołałam.
Mężczyzna spróbował mnie walnąć, jednak zrobiłam unik. Wyjął sztylet i drasnął mnie. Poczułam spływającą po moim policzku krew. Kopnęłam go w rękę, a ostrze wypadło mu z dłoni. Jednym ruchem je złapałam i podcięłam mu gardło. Gdy obróciłam się w stronę czarownicy, ta zdołała już pokonać drugiego mężczyznę. Spojrzałam na Klausa, a potem na Alex'a. Złapałam się za głowę. Tego jest za wiele, ja po prostu nie daję rady. Oparłam się o ścianę i zsunęłam w dół. Schowałam twarz w kolana, ale nie płakałam. W końcu spojrzałam na kobietę. Kucnęła przy Klausie. Widziałam jak "wymachuję rękami" i mówi zaklęcie, nagle mężczyzna otworzył oczy i wziął głęboki wdech.
-Co się stało?-powiedział.
-Łowcy-odparła czarownica.
Wstała, spojrzała na mnie, a potem na Alex'a, jednak nic nie zrobiła. Wstałam i podeszłam do nich.
-Po pierwsze, kto to był? Po drugie, teraz jego-powiedziałam wskazując na leżącego na ziemi chłopaka.
-To byli łowcy, polują na takich jak my-odpowiedziała kobieta-na wyrzutków-uśmiechnęła się lekko.
Przekręciłam oczami.
-Wylecz go-mruknęłam.
-Mogę, jeśli pierw powiesz, że jesteś taka jak my. Pierw przyznasz się, że jesteś wyrzutkiem-odparła.
-Chyba cię coś powaliło!-zawołałam.
-Jak chcesz-mruknęła i usiadła na kanapie.
-Uratuj go.
-Powiedz to.
-Ja nie jestem taka jak wy-oznajmiłam.
-Możesz to sobie wmawiać, ale prawda jest inna. Widzisz, to nie ja teleportowałam cię do kuchni, to nie ja sprawiłam, że przedmioty drżały-odparła.
Westchnęłam cicho i kucnęłam przy Alex'ie.
-Spróbuj-powiedziała nagle.
-Czego?-zapytałam.
-Uleczyć go-mruknęła.
-Nie jestem taka jak ty.
-Spróbuj-naciskała.
Westchnęłam cicho. Wykonałam dokładnie te same ruchy co ona, a na końcu wymówiłam zaklęcie. Nagle chłopak zaczął oddychać, a ja patrzyłam na niego zdziwiona.

O kurwa

Alex? xDDD

Od Alexa do Taigi

Kilka ksiąg mnie zainteresowała, postanowiłem zabrać je ze sobą, miałem kilka pytań do Klausa. Wróciłem do domu, wszedłem do środka.
- Nie zadaję się z takimi wyrzutkami jak wy! - wykrzyczała Taiga.
A więc ma mnie teraz za wyrzutka? Dobrze wiedzieć... kiedy zamknąłem drzwi, wszystkie spojrzenia skierowały się na mnie. Bonnie zaśmiała się z obrotu słów Tai.
- To prawda że kołek osikowy nas zabija? - spytałem ignorując wiedźmę.
- Tak, jednak musi przebić serce. - odparł.
- A drewno nas osłabia? - pokiwał twierdząco głową. - A werbena?
- Zabija od razu.
Pokiwałem zrozumiale głową, analizując wszystkie informacje. Nagle Klaus jeknął, spojrzałem na niego, miał kołek w sercu a za nim stał jego oprawca. Chciałem coś zrobić jednak sparaliżował mnie ból. Spojrzałem w dół, drugi facet przebił mi serce kółkiem.
- Jesteście już bezpieczne, one nie zrobią wam już krzywdy. - powiedział mój oprawca.
Otworzyłem usta nie mogąc złapać oddechu. Zdążyłem jeszcze spojrzeć na Taige po czym martwy oparłem na ziemię.

Tai?
Jak już przepedza tych łowców, to Bonnie wyleczy Klausa Ale dalej będzie nieprzytomny przez pewien czas i nie będzie chciała pomóc alexowi, będzie się droczyc z tai po co jej ten jak to nazwała wyrzutek itp :3

Od Taigi CD Alex'a

-Jesteście zjebani-mruknęłam.
-Ty też-odpowiedziała czarownica stając nade mną.
-Nie, ja nie jestem jakimś jebanym wyrzutkiem-prychnęłam.
Kobieta przymrużyła oczy. Nagle złapała mnie za koszulkę i podniosła do góry.
-Czy aby na pewno?-zapytała.
Nagle poczułam, że nie mogę oddychać. Złapałam się za szyję, nie trzymała mnie za nią. Próbowałam złapać oddech, jednak nie mogłam. Zacisnęłam pięści i zamknęłam oczy. Po chwili poczułam ulgę. Mogłam spokojnie oddychać. Otworzyłam oczy i o mało co nie spadłam widząc, że stroję na blacie w kuchni.
-Co do kurwy-mruknęłam.
Zeszłam z blatu i wróciłam do salonu.
-Weź się ogarnij!-zawołałam do czarownicy.
-Ale to nie ja-powiedziała uśmiechając się.
-Nie, święty Mikołaj-prychnęłam.
-Ale to na prawdę nie ja!
Tym razem to ja przymrużyłam oczy.
-To ciekawe kto!-zawołałam.
-Ty!
-Chyba cię pojebało!
Ta tylko się uśmiechnęła. Kurwa, o co jej chodzi?

Alex? xD

sobota, 5 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Oddychając ciężko usiadłem. Czułem, jak moje oczy zaczynają zmieniać barwę na czerwoną w jednej chwili rzuciłem się na dziewczynę przykliszczajac ją do ściany.
- Silny. - mruknęła z trudem.
- Alex zostaw ją.
Oczy wróciły do normalności a ja ją puściłem, popedzilem w stronę drzwi, stanął w nich Klaus.
- Nie możesz wyjść.
- Nie chcę być już tym gownem! - wydarlem się. - Twoja siostra spieprzyla mi życie! Miałem tu mieszkać szczęśliwy z Taigą a co wyszło? Mam wrażenie że boi się do mnie podejść, nie chce na mnie patrzeć! Zrobię wszystko, żeby znów być normalnym. Nie będę miał skrupułów żeby się nie przebić! - odepchnalem go i wyszedłem.
- Nie powinniście wywierać na nim takiej presji, poczucia winy... wampirek w depresję wpadnie... jeśli już tego nie zrobił. Jesteście genialni. - zaśmiała się. - Chętnie zrobię mu kołek. - dodała entuzjastycznie.
Jakieś dziwne głosy doprowadziły mnie do starej, ruin biblioteki na odludziu. Tam były odpowiednie księgi. Wziąłem kilka, usiadłem w rogu, włączyłem latarkę i zacząłem czytać.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Słaba to ty jesteś w łóżku-mruknęłam pod nosem, ale na tyle głośno aby słyszała.
Kobieta przymrużyła oczy, a ja uśmiechnęłam się lekko z satysfakcją. Podeszłam do kanapy, na którą po chwili opadłam.
-A idźcie się leczcie-mruknęłam z zamkniętymi oczami.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Po dłuższym czasie Taiga zeszła po schodach na dół.
- Nie gniewaj się Ale... znalazłem twojemu chłopakowi niewielkiego siniaka pod okiem... - skrzywił się lekko.
- Co? - podeszła do mnie. - Małego?! Alex! - zawołała.
- przestańcie krzyczeć! Głowa mi pęka. - mruknąłem.
- walnąłem go bo mnie olewał.
Wstałem z zamiarem pójścia do kuchni, jednak nagle poczułem uklocie w głowie. Złapałem się za nią i zacząłem krzyczeć, oparłem na ziemię.
- Co jest?! - zawołała.
Nagle drzwi gwałtownie się otworzyły a w nich stanęła dziewczyna w kręconych, brązowych włosach.
- To Bonnie, moja koleżanka czarownica. - Westchnął.
- Słyszałem że jest nowy wampir, przyszłam go poznać. - powiedziała a ból nadal się trzymał a ja czułem, że zaraz nie wytrzymam.
- Przestań! - krzyknęła Tai, posluchala się jej i czar puścił.
- Tylko nie gryź. - zaśmiała się. - słaby ten twój chłopak...

Tai? To dobra czarownica tylko że wredna czasem j będzie lubiła się nad nim znęcac xD

Od Taigi CD Alex'a

Chłopak zniknął. Tak po prostu zniknął! To nie jest normalne!
Westchnęłam cicho i zamknęłam oczy. Po chwili zasnęłam.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Westchnąłem lekko i poszedłem za nią, wiedziałem że tak będzie... zaczynam się poważnie obawiać co będzie dalej.
- Taiga. - zapukałem i wszedłem do środka. Usiadłem koło niej. - Co jest?
- To wszystko mnie przerasta. Jestem zmęczona. - mruknęła.
- Ja też, ale...
- Daj mi spać. - przerwała mi.
- No jasne... kolorowych snów. - mruknąłem i wstałem.
Zamknąłem oczy i po chwili znalazłem się na kanapie w salonie.

Taiga? xd

Od Taigi CD Alex'a

-Wy chyba sobie ze mnie jaja robicie!-zawołałam krzyżując ręce na piersi jak wcześniej Alex.
-Co?-zapytał chłopaka.
-To jest posrane! Wampiry nie istnieją, a nawet jeśli to jakimś dziwnym trafem miałeś w rodzinie wampira i jakimś dziwnym trafem wampir ugryzł właśnie ciebie!? No jeszcze czego!
Podniosłam ręce i zrobiłam typowy "wybuch głowy". Wyszłam z salonu i zmierzyłam do sypialni. Byłam zmęczona i zdenerwowała, jedyne czego chciałam to położyć się i zasnąć.

Alex? xD

Od Alexa do Taigi

- Oj co ty taki nie czuły? - skrzyżowałem ręce na piersi.
Ten jedynie wywrócił oczami.
- Pamiętaj, że nie możesz zahipnotyzować inne wampiry, chyba, że odziedziczyłeś dar, ale wtedy musiałbyś mieć w rodzinie wampira.
- Skąd wiesz? - spytał.
- Chodź i sam się przekonaj. - wzruszył ramionami.
- Idź o kuchni i zrób nam kanapki. - powiedziałem robiąc to samo co z brunetką.
Jego oczy skupiły się na mnie, w jednej chwili odwrócił się i poszedł do kuchni, wrócił po paru minutach z talerzem kanapek.
- Co?! Jak to możliwe?! - spytał kiedy hipnoza uległa "wyłączeniu" - Muszę poczytać o twoich przodkach...
Wziąłem od niego talerzyk z kanapkami i podałem Tai.
- Smacznego. - uśmiechnąłem się lekko.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Teraz usiądź na podłodze-powiedział Alex.
Kobieta wykonała rozkaz.
-A teraz przytul Klausa.
Mężczyzna spojrzał na chłopaka zdziwiony i chciał coś powiedzieć, ale nie zdążył bo brunetka go przytuliła.
-Dobra, chyba wystarczy-mruknął odsuwając ją od siebie.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Zaraz. Czekam na moją znajomą. - odpowiedział.
Dziewczyna pokiwała głową, zarzuciła mi ręce na szyję i przytuliła mnie, odwzajemniłem gest. Czułem jednak od niej niepewność, a co jeśli się mnie... bała? Przecież w życiu bym jej nie skrzywdził... nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
- O, jest. - uśmiechnął się.
Po chwili wprowadził do salonu brunetkę o zielonych oczach.
- Spokojnie, przecież nie każę mu jej przelecieć. - zaśmiał się widząc minę dziewczyny. - Zahipnotyzuj ją, wiesz jak. Tylko łaskawie nie każ jej dźgać się nożem ani skakać ze schodów. - poprosił.
Spojrzałem na niego a następnie zrobiłem krok w stronę dziewczyny.
- Usiądź na fotelu. - powiedziałem patrząc jej głęboko w oczy i hipnotyzując zmniejszając źrenice.
Znalezione obrazy dla zapytania vampire diaries eyes gif tumblr
Dziewczyna zrobiła to a ja uśmiechnąłem się pod nosem.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-A potem sobie pójdziesz?-zapytałam.
-Aleś ty miła-bąknął Klaus-ale tak, pójdę sobie.
-Nie chciałam cię urazić-mruknęłam-kiedy zaczniesz go uczyć, czy coś?

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Zasnęła. - usłyszałem nagle głos Klausa.
- Zaniosę ją na kanapę. - westchnąłem cicho.
Podniosłem się z ziemi, wziąłem dziewczynę na ręce po czym położyłem na kanapie i przykryłem kocem. Sam wróciłem do kuchni i usiadłem przy stole, podniosłem ołówek i jakimś cudem, udało mi się go postawić.
- To magia. - powiedział nagle.
Spojrzałem na niego i w tym samym momencie, ołówek spadł.
- Twoje moce powoli się ujawniają.
- Ekstra. - mruknąłem.
***
Ta noc była koszmarna, z trudem powstrzymywałem się aby nie krzyczeć - nie chciałem obudzić Taigi. Miałem szczęście że był ze mną Klaus, gdyby nie on, nie wiem co bym zrobił, nie poradziłbym sobie. No i jeszcze ten królik, z którego musiałem wyssać krew aby dokończyć przemianę. Właściwie to nie był taki zły, nadal bolało kiedy kły się wsuwały i wysuwały, ale dało się wytrzymać.
- Alex? - usłyszałem głos Taigi.
Razem z Klausem poszliśmy do salonu, gdzie na kanapie siedziała Taiga.
- Chyba zasnęłam. - stwierdziła drapiąc się po głowie.
- Troszkę. - uśmiechnąłem się kucając przed nią.
- To już?
- Już, ale było koszmarnie. - westchnąłem.
- Musi jeszcze opanować moce. - wtrącił Klaus.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Ziewnęłam i przetarłam oczy.
-Jak chcesz to idź spać-powiedział Alex.
-Nie, będę tu siedzieć z tobą-uśmiechnęłam się.
Chłopak odwzajemnił gest i wziął kolejnego gryza, za to ja nastawiłam czajnik. Usiadłam przy stole, ułożyłam na nim ręce, na które położyłam głowę. Patrzałam spod pół przymrużonych oczu na Alex'a. Po chwili cicho westchnęłam, tak cicho, że nikt prócz mnie tego nie słyszał.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Po pewnym czasie wszyscy poszliśmy położyć się spać. Taiga szybko zasnęła wtulona we mnie, również nie miałem z tym problemu. Jednak obudziłem się w środku nocy z potwornym bólem. Po cichu wstałem i znalazłem się na dole, nie wiem jak to zrobiłem ale nie wnikałem. Otworzyłem zamrażalkę i wyciągnąłem kilka lodów. Otworzyłem pierwszy i zatopiłem w nim zęby zamykając oczy.
- Alex? - usłyszałem nagle znajomy mi głos.
Otworzyłem oczy i zauważyłem Taigę z Klausem.
- Co się dzieje? - dziewczyna usiadła obok mnie.
- Dziąsła mi rozrywa, wszystko mnie boli, serce mi lata... mam już dość. - mruknąłem ponownie zatapiając zęby w lodzie.
- Czekają nas najgorsze godziny, przygotuję lód. Pomaga. - powiedział.
- Niech to się już skończy... - jęknąłem.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Zaczęłam jeść loda. Po chwili mężczyzna wrócił i usiadł na dawne miejsce.
-Przygotuję ci zaraz pokój-powiedziałam-i... dziękuję.
-Za co?-odparł Klaus.
-Nie musiałeś tego robić, w końcu to nie ty go... ugryzłeś, a twoja siostra-wyjaśniłam.
Mężczyzna tylko przytaknął. Dojadłam loda, po czym wstałam.
-Idę przygotować ten pokój-mruknęłam.
Wyszłam z salonu i ruszyłam schodami na górę. Mieliśmy wystarczająco pokoi. Wybrałam pokój niedaleko naszej sypialni. Przygotowałam wszystko, co nie zajęło mi tak długo i wróciłam do nich.
-Już-oznajmiłam siadając obok Alex'a.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Jeśli przemiana przejdzie w neutralny sposób, zapewniam cię że nie straci.
- Neutralny? - zapytałem.
- Charakter wampira kształtuje się w czasie przemiany. Jeśli jesteś z tym sam, będziesz nerwowy i nie będziesz miał skrupułów aby zabić kogoś na ulicy - jak moja siostra. Jeśli jednak będziesz spokojny, nie zabijesz człowieka - będziesz potulny jak baranek. A my już o to zadbamy.
Pokręciłem głową i wsunąłem dłoń we włosy, to mi się tylko śni... zaraz się budzę z tego beznadziejnego snu i będę leżał na kanapie z Taigą dalej oglądając tamten serial.
- Jest jeszcze dużo rzeczy, ale powoli. - stwierdził.
***
- Bolą mnie dziąsła... - mruknąłem z bólem chodząc w kółko.
- Przyniosę lody, one pomagają. Uspokój go. - polecił i zniknął.
Usiadłem koło Taigi a ona oparła się o mnie, objąłem ją.
- Mocno boli? - spytała.
- Jak cholera. - westchnąłem.
- Będzie dobrze. - złączyła nasze usta w pocałunku.
Nie minęło dużo czasu, kiedy Klaus zjawił się koło nas. No tak, teleportował się.
- Te lody są najlepsze, też je jadłem. - powiedział.
Znalezione obrazy dla zapytania lody wodne
- Kupiłem pięć reklamówek, uwierzcie, nie zdziwię się jak będzie za mało. - stwierdził i podszedł do mnie. Podniósł mi górną wargę. - Noo, ładne. - stwierdził.
Zmarszczyłem brwi i odepchnąłem go od siebie. Uśmiechnął się lekko i rzucił mi jednego loda i drugiego Taidze, trzeciego zostawił dla siebie, resztę poszedł zanieść do zamrażalki.
- Przepraszam... - westchnąłem.
- Za co? - spytała.
- Trochę się boję... że teraz nie będziesz chciała ze mną być... - spuściłem głowę.
- Głuptasie... to nic nie zmieni. - położyła dłoń na moim policzku.
Uśmiechnąłem się delikatnie, złączyliśmy nasze usta w pocałunku. Otworzyłem swojego loda i przegryzłem go, poczułem ulgę.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Poczułam się dziwnie, słysząc to wszystko. Wampir? Przecież wampiry nie istnieją. To tylko wymysł ludzki, po to aby zabawić innych. Mam niby uwierzyć, że Alex stał się wampirem? Mimo to, to wszystko wydaję się takie realne.
-A co jeśli... jeśli straci nad sobą kontrolę czy coś w tym... stylu?-zapytałam po chwili, a Alex spojrzał na mnie.
Bałam się odpowiedzi, ale musiałam wiedzieć.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Otworzyłem oczy gwałtownie siadając z trudem łapiąc powietrze.
- Alex, spokojnie. - usłyszałem głos Taigi.
Obraz mi się rozmazywał, trudno mi się oddychało, nie wiedziałem, co się dzieje. Dopiero po czasie wszystko wróciło do normy. Przy mnie siedziała Taiga a na fotelu naprzeciwko jakiś facet. Czułem w buzi nieprzyjemny posmak krwi, szyja mnie strasznie bolała, położyłem dłoń na opatrunku i w jednej chwili wszystko sobie przypomniałem.
- Kto to? - spytałem kierując nadal przerażony wzrok na Taigę.
Drżącą dłonią chwyciła moją i mocno zacisnęła.
- Jestem Klaus, wampir. - powiedział jakby było to coś zupełnie normalnego. - Moja siostra cię zabiła, dałem ci swojej krwi, aby twoja dziewczyna nie musiała wydawać kasy na pogrzeb. - słysząc to miałem ochotę zwymiotować. Piłem jego krew? O fuj! - Jednak ma to pewne konsekwencje... - zaczął drapiąc się z tyłu głowy.
- Jakie? - spytałem szybko.
Ten jednak milczał.
- Gorąco mi. - mruknąłem ściągając marynarkę i zostając w samej koszulce.
- To pierwszy stopień przemiany. - uśmiechnął się zakłopotany.
- CO?! - wykrzyczałem. - Ja... ja nie chcę być taki jak ona! Nie chcą zabijać ludzi! - złapałem się za głowę.
- Spokojnie, nie każdy wampir jest taki. Czuję się winny temu, co się stało... pomogę ci.
- Och, jaki łaskawy. - parsknąłem.
- Alex... spokojnie. - Taiga pogładziła mnie po ramieniu.
- To właśnie to. Gorąco, gorączka, za kilka godzin będziesz czuł, jak rozrywa ci wnętrzności... minie to jednak i wejdziesz w drugi etap.
- Jaki? - spytałem spokojniej pod wpływem dotyku Tai.
- Musisz się karmić krwią inaczej... umrzesz. - westchnął.
- Nie zabiję człowieka. - powiedziałem od razu.
- Nie musisz. Przyniosę ci królika, wystarczy... będziemy musieli pamiętać jednak że nie możesz wyjść z domu. Mnie nie zabijesz a Taigi nie skrzywisz bo za bardzo ją kochasz. - stwierdził. - Pomogę ci opanować moce i po pewnym czasie, moja rola się skończy. Ale muszę zostać u was na pewien czas, tak dla bezpieczeństwa.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Patrzyłam na to wszystko z przerażeniem. W końcu kobieta puściła Alex'a, który opadł na ziemię i spojrzała na mnie z uśmieszkiem. Nagle między mną, a nią pojawił się jakiś mężczyzna, a raczej spadł z... nieba?? Wampirzyca zmrużyła oczy i niespodziewanie zaczęła uciekać, jednak facet jej nie gonił. Zignorowałam go i podbiegłam do nieprzytomnego Alex'a, po czym kucnęłam przy nim.
-Alex, obudź się-powiedziałam, a łzy zbierały mi się w oczach.
Nagle nieznajomy kucnął po drugiej stronie chłopaka.
-Kim je..?-zaczęłam, jednak nie dokończyłam widząc spod lekko uchylonych warg ostre zęby-cz-czego cchceeesz?-zapytałam odsuwając się.
-Pomóc-mruknął.
-Tty jje-jjesteś wampirem-jąkałam się.
Nagle mężczyzna wyjął mały sztylet.
-Nie rób mu krzywdy-zawołałam całkiem się rozklejając.
Schowałam głowę w kolana i zaczęłam ryczeć. Gdy ponownie spojrzałam na wampira zobaczyłam, jak krew spływając z jego nadgarstka ląduje w buzi Alex'a. Otworzyłam usta aby coś powiedzieć, jednak nie byłam w stanie.
-Daleko mieszkacie?-zapytał mężczyzna.
-N-nie-odpowiedziałam.
Nagle facet wziął Alex'a na ręce.
-Pokaż mi gdzie-oznajmił.
Przytaknęłam, lekko drżąc.

Alex?
Może być? xD

Od Alexa do Taigi

Oglądaliśmy jakiś serial, kiedy zrobiliśmy się głodni. Postanowiliśmy wybrać się do jakiejś restauracji. Ona założyła sukienkę ja czarne jeansy, białą koszulkę i marynarkę. [...] Kiedy wyszliśmy było już po północy, a to dlatego, że po kolacji poszliśmy do kina. Nagle usłyszeliśmy krzyk.
- Słyszałaś? - spytałem.
- To chyba stamtąd. - wskazała ciemną uliczkę.
- Może lepiej wracajmy do domu... - mruknąłem.
- Nie, a co jeśli ktoś potrzebuje pomocy?
- Szczerze powiedziawszy wolę, żeby to tobie się nic nie stało. - westchnąłem.
- Nic się nie stanie. - pocałowała mnie krótko.
Włączyłem w telefonie latarkę i weszliśmy w alejkę. Jakaś kobieta przykuwała do ściany drugą kobietę, coś robiła przy jej szyi.
- Przepraszam?
Kobieta puściła tą drugą a ona opadła na ziemię, miała całą buzie we krwi. Wampir? Ale zaraz! Wampiry występują tylko w filmach!
- Alex, uciekajmy. - pociągnęła mnie za rękę.
Nim zdążyłem cokolwiek zrobić, kobieta zjawiła się przy mnie i ugryzła mnie w szyję. Krzyknąłem z bólu, telefon wypadł mi z dłoni. Czułem, jak robię się coraz słabszy, w końcu puściła mnie a ja opadłem na ziemię i zamknąłem oczy.

Taiga?
Napisz jak ten wampir uciekł, zjawił się jakiś facet i powiedział, że też jest wampirem i że sprawi, że Alex nie umrze. Ugryzie się w rękę i da mu swojej krwi, która go ożywi ale tym samym zamieni go w wampira, napisz jeszcze jak zabierają go do domu (Ten facet cały czas musi być bo będzie im pomagał xd)

Od Taigi CD Alex'a

-Ehh... ale jak następnym razem tu przyjdą, to ja im pokażę jak u nas się sąsiadów wita-zaśmiałam się i również go pocałowałam.
Objęłam jego szyję, a jedną rękę wsunęłam w włosy.
-Będziemy tu tak stać i się całować?-zapytałam między pocałunkami.
Alex tylko się uśmiechnął, podniósł mnie i ruszył do pokoju. Zaśmiałam się cicho i ponownie złączyłam nasze usta.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- A już myślałem że to jakieś potwory. - uśmiechnąłem się. - Czego tutaj szukacie? - spytałem.
- Tak się u nas wita nowych sąsiadów. - stwierdził jeden.
- No dobra, jestem Alex. A to Taiga. - wyszedłem na zewnątrz.
- Jestem Charlie a to Matt. - przybilem z Niki żółwika.
- A zły pies to Dexter. Wracajcie już lepiej. Chlopacy posluchali i wrócili do domu.
- No co? Sąsiedzi to sąsiedzi, trzeba złapać dobre relacje. - uśmiechnąłem się załączajac nasze usta w pocałunku.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

Zawołałam psa, który podbiegł do nas i wskoczył na kanapę. Usiadł i wywalił język. Pogłaskałam go za uchem i pod pyszczkiem, a on zadowolony polizał moją rękę. Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Wstałam, po czym ruszyłam do wejścia. Otworzyłam drzwi, jednak nikogo nie było na zewnątrz. Przekręciłam oczami i wróciłam do Alex'a.
-Kto to był?-zapytał chłopak.
-Pewnie dzieciaki robią sobie jakieś żarty-mruknęłam.
Nagle znowu usłyszeliśmy dźwięk dzwonka.
-Ja pójdę-oznajmił Alex, a ja usiadłam na kanapie i zaczęłam bawić się z psem.
Po chwili chłopak wrócił lekko zirytowany. Zdążył zająć miejsce obok mnie, a dzwonek znowu zadzwonił.
-Ja pierdole-bąknęłam i wstałam-Dex chodź.
Pies ruszył za mną, a ja otworzyłam drzwi i wyjrzałam na zewnątrz.
-Szukaj piesku, szukaj-powiedziałam.
Zwierzę spojrzało na mnie i zaczęło obwąchiwać ziemię. Po chwili zaczął szczekać i wskoczył w krzaki obok domu.
-Aaaaa!-usłyszałam krzyki.
Z zarośli wyskoczyli dwaj chłopcy przerażeni "groźnym" psem. Spojrzałam na nich srogo, gdy nagle w drzwiach pojawił się Alex.

Alex? xD

Od Alexa do Taigi

- Mhm. - uśmiechnąłem się.
Rozejrzalem się po pomieszczeniu z uśmiechem, Dex biegał po schodach w tą i z powrotem, w końcu może biegać w domu bo ma gdzie.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

-Zabierajmy się do roboty!-zawołałam radośnie.

Opadłam na kanapę szczęśliwa, że to już koniec. Nie byłam zmęczona, ale miałam już dość. Po chwili Alex usiadł obok mnie.
-Tyle dobrego, że był już umeblowany-powiedział chłopak.
-Yhym-mruknęłam-zajęło to nam cały dzień, ale w końcu skończyliśmy-uśmiechnęłam się.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Kiedy mężczyzna wyszedł, Taiga zaczęła skakać i piszczeć. Zaśmiałem się lekko, kiedy wpadła mi w ramiona podniosłem ją i zacząłem kręcić się wokół własnej osi.
- Kocham cię. - szepnęła.
- Ja ciebie również. - uśmiechnąłem się. - Teraz rzeczy, wszystko ustroić i gotowe. - dodałem.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Uśmiechnęłam się nie odrywając od siebie naszych ust.


Wypełniliśmy wszystkie potrzebne papiery i oficjalnie dom był nasz. Byłam strasznie podekscytowana i nie mogłam ustać w miejscu.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Zgadzam się, też mi się najbardziej podobała. - uśmiechnąłem się.
- To ja przyniosę umowę. - powiedział i zniknął w innym pomieszczeniu.
- Tylko ty i ja - z uśmiechem zlaczyla nasze usta w pocałunku.
- I Dexter. - dodałem przerywając pocałunek i po chwili go pojawiając.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Eee tam, przesadzasz-zaśmiałam się-byłeś taki uroczy.
-Taa jasne-uśmiechnął się Alex.
-No serio mówię!-zawołałam.
Odłożyłam zdjęcia i oparłam głowę o ramię chłopaka.
-Jutro wybierzemy nowy dom-mruknęłam-nie mogę się doczekać.

-------Następny dzień--------

Obejrzeliśmy każdy dom, a ja byłam już na sto procent pewna, który chce.
-Zamieszkajmy w tym drugim-oznajmiłam.
Była to biało-beżowo-złota willa, w środku panowały te same kolory, tylko gdzieniegdzie znajdowały się meble, podłoga czy czekoladowe (tego koloru xD) ściany.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Kiedy zjedliśmy, wziąłem się za rozpakowywanie rzeczy Dextera. Jego posłanie zajęło miejsce obok kanapy, obok niego położyłem zabawki (a trochę ich było) a miski poukładałem w kuchni. Zdjęcie ustawiłem na półce obok wszystkich innych, usiadłem na kanapie i westchnąłem ciężko.
- Zobacz co mam. - Taiga uśmiechnęła się siadając koło mnie. Trzymała w dłoni kilka moich zdjęć z dzieciństwa. - Szkoda że tak mało...
- Raczej nikomu nie chciało się latać za mną z aparatem. - stwierdziłem.


Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Kucnęłam przy psiaku, który wesoło mnie powiał.
-Co tam mordko-powiedziałam i zaczęłam go głaskać.
Ten aż przymrużył oczy, gdy drapałam go pod pyskiem. Po chwili podniosłam się i spojrzałam na Alex'a.
-Wracamy do domu?-zapytałam z uśmiechem.
Chłopak przytaknął odwzajemniając uśmiech. Wróciliśmy do samochodu. Rzeczy schowaliśmy w bagażniku, a psa posadziliśmy na tylne siedzenia. O dziwo nie rozrabiał i grzecznie się położył. Alex zasiadł za kierownicą, a ja obok.
Wróciliśmy do domu. Ja poszłam do kuchni zrobić nam coś do jedzenia, a chłopak zajął się zwierzakiem. Nie mieliśmy jedzenia dla psa, więc nie wiedziałam co mu dać. Mnie i Alex'owi przygotowałam naleśniki z czekoladą. Postawiłam talerze na stole i zajrzałam do lodówki w poszukiwaniu czegoś dla zwierzaka. W między czasie Alex razem z psem przyszli do kuchni. Spojrzałam na nich i w końcu wzięłam pętko kiełbasy i rzuciłam pupilowi.
-Trzeba będzie kupić karmę, czy coś-mruknęłam zasiadając przy stole.
-Zrobi się-odpowiedział chłopak również zajmują miejsce-skąd pomysł na naleśniki?
-Zastanawiałam się co przyrządzić do czekolady-zaśmiałam się.
Zjedliśmy rozmawiając na różne tematy, a gdy skończyliśmy zmyłam naczynia.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Wróciliśmy do domu, usiadłem na kanapie, Taiga obok mnie. Otworzyłem karton, na początku był list.
W kartonie są trzy pudełeczka, jedna dla ciebie, drugi dla mojej byłej żony a trzeci dla syna. Oznaczone są imionami, otwórz swój, tam jest dalsza część listu do ciebie a w innych dla innych.
Znalazłem swój kartonik, otworzyłem go i wyciągnąłem kolejny list.
Jeśli to czytasz, znaczy że znalazłeś swój kartonik, brawo. Znajdują się tam klucze do mojego mieszkania, chciałbym abyś zaopiekował się Dexem. Bartuś ma alergię na sierść i nie mógłby zostać jego opiekunem, a nie chcę aby trafił do schroniska... 
*Dalszą część listu pomijam bo nie mam pomysłu xd*
Pojechaliśmy pierw do domu jego byłej żony, tak, jak prosił. Zapukałem do drzwi.
- Alex? Jeśli znowu zamierzasz go tłumaczyć wiedz, że nie mam ochoty tego słuchać. - chciała zamknąć drzwi jednak przeszkodziłem jej w tym, przytrzymując je ręką.
- On nie żyje. - powiedziałem, dzięki czemu otworzyła drzwi szerzej. - Dzisiaj był pogrzeb, miał nadzieję, że będziesz. - ta zakryła usta dłonią i zaczęła płakać. - Chciał, abym ci to dał. - przekazałem jej pudełeczko z jej imieniem. Przybiegł Bartek.
Znalezione obrazy dla zapytania small boy tumblr
- Wujek Alex! - przytulił mnie.
- Hej młody, ale urosłeś. - uśmiechnąłem się lekko i kucnąłem przy nim.
- Jest z tobą tata? Mówił że wróci...
- Tata cię bardzo kocha, prosił mnie, abym ci to powiedział. Chciał też abyś był kimkolwiek zechcesz, byle byś nie poszedł do wojska. Nic dobrego z tego nie ma. A kim chciałbyś być? - spytałem podając mu pudełko.
- Superbohaterem. - uśmiechnął się. - A gdzie jest tata?
- Mama ci wyjaśni... - powiedziałem czując, że nie umiem mu tego wyznać. - W środku masz klucze do jego mieszkania. - zwróciłem się do jego mamy. - I on cię nigdy nie zdradził, widz o tym. - dodałem nim odeszliśmy.
***
Pojechaliśmy do jego mieszkania, skąd mieliśmy zabrać Dexa.

Taiga wolała zaczekać na zewnątrz, więc poszedłem sam.
- Hej stary. - pogłaskałem niemożliwie cieszącego się psa. - Chodź, zabiorę cię do mnie, nie zostawię cie. - uśmiechnąłem się pod nosem.
Założyłem mu obrożę a do tego zapiąłem smycz.
Znalezione obrazy dla zapytania obroża na zamówienieZnalezione obrazy dla zapytania smycz linka
Wziąłem też karton, w którym były wszystkie jego rzeczy. Wyglądało to tak, jakby wiedział że nie wróci... wziąłem też nasze zdjęcie, jak stoimy przy czołgu, był również w kartonie. Wróciliśmy do Taigi.
- Taiga, Dexter, Dex, Taiga, poznajcie się. - uśmiechnąłem się delikatnie.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Jedźmy na pocztę-powiedziałam.
-Chcesz wysłać list?-zapytał chłopak.
Przytaknęłam potwierdzająco. Alex podjechał pod wskazany przeze mnie budynek, a ja do niego weszłam. Zrobiłam co miałam i wróciłam do chłopaka, który na mnie czekał.
-Teraz do domu-mruknęłam-chyba, że chcesz gdzieś jechać?
-Nie, możemy wracać-uśmiechnął się.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Odwzajemniłem uścisk.
- I jak? - spytała cicho.
- Okey... - szepnąłem.
Znalezione obrazy dla zapytania Vampire diaries hug gif tumblr
- Będzie dobrze. - szepnęła wsuwając dłoń w moje włosy.
Pokiwałem jedynie lekko głową. 
- Alex? - usłyszałem nagle, był to Marcus. - Max kazał ci to przekazać. - powiedział podając mi niewielkie pudełko.
- Dzięki, to już wszystko, możemy już iść? - spytałem.
- Tak, trzymaj się. - poklepał mnie po ramieniu.
Pokiwałem głową, złapałem Taigę za rękę ruszyliśmy w kierunku mojego samochodu. Karton położyłem na tylnym siedzeniu i zająłem swoje miejsce obok dziewczyny.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

Nie płakałam. Było mi smutno, ale nie uroniłam ani jednej łzy. Nawet jeśli chciałabym płakać, nie mogłam. Nie wiem czemu. Może dlatego, że nie znałam go? Kolega Alex'a nie wytrzymał, zresztą on też. Widziałam jak łza spłynęła po jego policzku. Poczułam lekkie ukłucie w sercu. Chciałam, żeby ten pogrzeb się już skończył.
Nawet nie wiem, ile czasu minęło, ale w końcu wszystko się zakończyło. Podeszłam do Alex'a i mocno go przytuliłam.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Jak chcesz. - wzruszyłem bezradnie ramionami i posłałem jej lekki uśmiech.
Złączyliśmy nasze usta w namiętnym pocałunku. Nagle zadzwonił mój telefon, Taiga nie schodząc z moich kolan sięgnęła go, odebrała i włączyła na głośnomówiący.
- Alex jest teraz bardzo zajęty, nie może rozmawiać. - powiedziała.
- Tu Ashton, mam... złe wieści. - westchnął.
- Co jest? - spytałem.
- Max on... nie żyje, dzisiaj wieczorem jest pogrzeb... chciałem ci to powiedzieć jak przyleciałeś, ale podobno się śpieszyłeś. Miał przy sobie list... chciał żebyś był przy tym, jak go chowają. Będziesz?
- Jasne. - odpowiedziałem czując gulę w gardle.
- O 20 się zaczyna ale bądź o 19. - poprosił i rozłączył się.
- Kto to był ten Max? - spytała.
- Przyjaciel... on... wtedy byliśmy razem. Chowaliśmy się w ruinach szczątków domu, on wybiegł, miałem biec a nim ale jak wyszedłem dostałem dwie kulki a obudziłem się tam u nich. - westchnąłem.
***
Taiga postanowiła pojechać ze mną, równo o 19 byliśmy już tam. Poszedłem się przebrać.
Znalezione obrazy dla zapytania Mundur wojskowy pogrzebowy
Godzina minęła bardzo szybko, zebrało się dużo ludzi. W pewnym momencie wylądował samolot, niosłem jego trumnę tak, jak chciał. Taiga stała w pierwszym rzędzie koło Ashtona, który nie dał rady... czułem jak łzy cisną mi się do oczu jednak za nic nie pozwalałem im wypłynąć. Kiedy oddawaliśmy strzały honorowe, nie wytrzymałem i samotna łza spłynęła po moim policzku.

OD 5 MINUTY OGLĄDAJ
Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Emm... ale ja nie umiem jeździć na nartach-mruknęłam cicho.
-To cię nauczę-odpowiedział Alex i się uśmiechnął.
Odwzajemniłam gest i czule go pocałowałam.
-Przed wyjazdem jeszcze napiszę do rodziny-oznajmiłam.
-Taiga?-spojrzałam na chłopaka-jesteś tego pewna, że nie chcesz do nich pojechać.
-Tak-odpowiedziałam.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- A nie wiem. - westchnąłem lekko odwzajemniając uśmiech. - Pojedźmy na narty... jak już kupimy dom.
- Narty?
- Jak miałem 14 lat byłem na obozie, mega mi się podobało. Miałem to w planach już od kilku miesięcy.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

-Dom. Wielki dom. Willę z basenem-powiedziałam.
-Jak sobie życzysz-zaśmiał się Alex.
Zaczęliśmy przeszukiwać ogłoszenia i trzy nas zaciekawiły. Zadzwoniliśmy do właścicieli i umówiliśmy się na spotkania, wszystkie na jutro.
-A teraz co porobimy?-zapytałam siadając na chłopaka rozkrokiem i go przytulając.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Objąłem ją w talii i odwzajemniłem pocałunek. Usiedliśmy na kanapie z laptopem przed sobą.
- To co, Las Wegas? - uśmiechnąłem się lekko.
- Tak. - odwzajemniła gest i oparła głowę o mój obojczyk.
- Dom czy mieszkanie? - spytałem.
Właściwie, teraz możemy kupić dom, mieszkanie, samochód... wszystko co tylko chcemy.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Strasznie go potraktowałeś-powiedziałam.
-Zasłużył-mruknął Alex.
Wzruszyłam ramionami. Od razu, gdy tylko na mnie spojrzał zobaczyłam, że stracił humor. Wstałam i podeszłam do niego, po czym pocałowałam.
-Nie denerwuj się-wyszeptałam mu w usta, a następnie znowu je złączyłam.

Alex?

piątek, 4 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Uśmiechnąłem się lekko, co prawda zawsze chciałem mieszkać w Miami Ale kto nam broni mieć dwa domy? A nawet trzy Bo tego nie sprzedam za nic. Nagle rozległo się płukanie do drzwi. Taiga Westchnąłem i podniosła głowę, niechętnie wstałem i poszedłem otworzyć. Stał w nich szef, wepchnął mi do rąk karabin.
- Błagam wróć! Nie mam już żołnierzy, oni tam zginą... - opadł na kolana.
- Wyjdź... - mruknęłam łapiąc go za "szmaty" i podnosząc do góry.
- Alex...
- Nie. Cały czas traktowałeś mnie jak śmiecia nie licz, że teraz ci pomogę. Wyjdź. - chciał coś powiedzieć jednak wypchnalem go za drzwi i zamknąłem za nim.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

-Wolałabym się wyprowadzić. Mimo wszystko chciałabym też napisać do rodziny, przyjaciół, James'a, czyli mojego byłego-tu mrugnęłam do Alex'a-że wszystko ze mną dobrze.
-Okey, a gdzie chciałabyś zamieszkać?
-Las Vegas albo Nowy York-uśmiechnęłam się szeroko-ty wybierz.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Odwzajemniłem uśmiech i pokiwałem zrozumiałe głową.
- A rodzice? - Taiga wzruszyła jedynie ramionami. - Okej... - Westchnąłem lekko. - Skoro już zatrzymujemy te pieniądze, na co chcesz je wydać? Wyprwadzic się gdzieś czy wolisz zostać tutaj?

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Mówiłam ci też, że go nie kocham-odparłam.
-Ale... nie szkoda ci? Tamtego życia, jego? W końcu coś was łączyło-odpowiedział.
Westchnęłam cicho.
-Poznaliśmy się na koncercie i zaprzyjaźniliśmy. Spotykaliśmy się i myślałam, że to tylko przyjaźń, ale on zapytał mnie, czy będziemy chodzić. Zgodziłam się, bo nie chciałam psuć tego co między nami. Skrycie miałam nadzieję, że się w nim zakocham i tak siebie przekonywałam, że w końcu w to uwierzyłam. Tak na prawdę, nie czuję do niego niczego wyjątkowego-oznajmiłam-kocham ciebie i jestem tego pewna.
Uśmiechnęłam się lekko.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Zjadłem jajecznicę i kromkę chleba, Taiga dalej zajadała. Uśmiechnąłem się pod nosem i poszedłem pod prysznic. Kiedy wróciłem, Taiga skończyła jeść, podczas kiedy układałem naczynia w zmywarce coś mi się przypomniało. Skończyłem swoje zajęcie i usiadłem koło dziewczyny w salonie, oparła głowę o moje kolana i zaczęła bawić się moją dłonią.
- Nad czym tak myślisz? - spytała.
- Wtedy... drugiego dnia mówiłas że masz chłopaka... - skierowałem wzrok na nią.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Uśmiechnęłam się jednocześnie odwzajemniając pocałunki. Wsunęłam palce między jego miękkie włosy, a on mocniej mnie objął.
-Jak zaraz nie dasz mi jedzenia to zjem ciebie-szepnęłam mu w usta, które lekko muskałam.
-Już się nie mogę doczekać-mruknął i chciał mnie pocałować, ale lekko odsunęłam głowę.
Uniosłam brwi, spuściłam lekko głowę i spojrzałam na niego.
-No dobra-westchnął.
Od razu się uśmiechnęłam i pocałowałam go w policzek. Alex pozwolił mi zejść i zasiedliśmy do stołu. Byłam bardzo głodna, chodź wcześniej tak tego nie czułam. Oblizałam się i zaczęłam jeść.

Alex? xD

Od Alexa do Taigi

Uśmiechnąłem się i złączyłem nasze usta w namiętnym pocałunku.
- Śniadanie samo się nie zje. - szepnęła w moje usta.
- Zapewniam cię że nie ucieknie. - ponowiłem pocałunek podnosząc ją lekko i sadzając na blacie.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Założyłam jeszcze krótkie, czarne spodenki. Szybko wsunęłam stopy w królicze kapcie i wyszłam z pokoju. Przeczesałam ręką włosy i ruszyłam do kuchni. Czułam zapach jajek i pieczonego chleba. Weszłam do pomieszczenia, gdzie Alex gotował jajecznicę i tosty. Usiadłam przy stole i uważnie obserwowałam chłopaka.
-Zrobię sobie herbatę, chcesz?-zapytałam.
-Możesz mi zrobić-odpowiedział Alex.
Uśmiechnęłam się i włączyłam wodę. W tym czasie przygotowałam kubki i torebki z herbatą. Po chwili już słodziłam nasze napoje.
-Ile cukru?-zapytałam.
-Dwie łyżeczki-odpowiedział chłopak.
Nagle poczułam jak Alex obejmuję mnie od tyłu.


Obróciłam się do niego i objęłam go za szyję.


Alex?

Od Alexa do Taigi

Zaśmiałem się lekko i podszedłem do niej, objąłem w pasie i pocałowałem.
- Przez ciebie mi głowa pęka. - stwierdziłem mrużąc lekko oczy.
- Nie zmuszałam cię do picia. - uśmiechnęła się.
Przewróciłem lekko oczami i odwzajemniłem gest.
- Głodna? - spytałem.
- Troszkę.
- To idę coś zrobić. - pocałowałem ją w czoło po czym ruszyłem w stronę wyjścia, po drodze zgarniając czystą koszulkę.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Rano

Jęknęłam cicho. Zdążyłam się obudzić, a już czułam ten okropny ból głowy. Tak długo nie piłam, a wczoraj chyba trochę przesadziłam. Podniosłam lekko powieki i dopiero, gdy przyzwyczaiłam się do światła otworzyłam bardziej oczy. Chciałam się przekręcić, ale poczułam czyjąś dłoń na moim brzuchu i stykający się z moimi plecami tors. Odwróciłam głowę i spojrzałam na Alex'a. Uśmiechnęłam się lekko. Złapałam rękę chłopaka i powoli przesunęłam. Gdy już wydostałam się z jego uścisku wstałam. Tak mi się zakręciło w głowie, że prawie upadłam na ziemię, w ostatniej chwili odzyskałam równowagę. Ziewnęłam przeciągle, po czym poszłam się wykąpać. W ręczniku wróciłam do pokoju i znalazłam odpowiednie cichy. Odłożyłam okrywający mnie wcześniej materiał i założyłam koronkową, czarną bieliznę. Właśnie zakładałam długą koszulkę na rękawach z "muzycznym nadrukiem", gdy usłyszałam czyjś śmiech. Moje oczy mocniej się otworzyły, a ja szybko dokończyłam ubieranie bluzki. Przekręciłam się w stronę Alex'a, który patrzył się na mnie. Zarumieniłam się i bardziej naciągnęłam koszulkę.

Alex? xD

czwartek, 3 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

- Taiga wracamy do domu... - złapałem ją za ramię podtrzymując.
- Nie. - bąknęła.
- Tak, albo cię zaniosę. - powiedziałem stanowczo.
- To nieś. - wskoczyła mi na kolana i oparła głowę o mój obojczyk.
Westchnąłem lekko, złapałem ją i wstałem, ruszyłem w stronę wyjścia. Doszliśmy do domu, położyłem ją na łóżko, chciałem wstać ale ta obejmowała mnie mocno za szyję a nie chciałem jej budzić bo wystarczy że przez całą drogę mi marudziła. Położyłem się koło niej.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Nie-bąknęłam.
Ogarnęłam się trochę i zaczęłam normalnie tańczyć. W końcu zeszliśmy z parkietu i wróciliśmy do baru.
-Cztery kieliszki-zawołałam do barmana.
-Nie-powiedział Alex.
-Tak-bąknęłam.
Mężczyzna podał mi kieliszki, które wypiłam jeden po drugim. Mocno zakręciło mi się w głowie, a kiedy wstałam aż się zachwiałam. Oparłam się o blat i zaśmiałam.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Weszliśmy na parkiet, bardziej niż tańcem nazwałbym to... nie wiem co. Musiałem ją podtrzymywać ponieważ nogi miała jak z waty i chwiała się.
- Jeszcze po drinku i wracamy? - spytałem po dłuższym czasie.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Wypiliśmy wszystko, a ja wstałam. Lekko zakręciło mi się w głowie, ale po chwili podeszłam do Alex'a i nachyliłam się nad nim.
-Chodźmy zatańczyć-powiedziałam.
Złapałam chłopaka na rękę i pociągnęłam w stronę parkietu.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Westchnąłem lekko i wypiłem zawartość kieliszka za jednym razem. Później drugi i trzeci no i czwarty. Dziewczyna poniosła rękę i po chwili zjawił się kelner.
- Tak?
- Jeszcze jedną kolejkę. - poprosiła.
- Nie... cztery kieliszki wódki i drinka, mocnego. - poprosiłem.
Ten skinął głową i nalał nam wybranej cieczy.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Oczywiście-odwzajemniłam gest.
Po chwili się odsunęłam i wyszliśmy z domu.

Nie minęło długo, kiedy znaleźliśmy się na miejscu. Muzykę było słychać już przed klubem. Pokazaliśmy dowody ochroniarzowi i weszliśmy do środka. Było dość głośno i ciemno, jak to na imprezach. Minęliśmy parkiet i usiedliśmy przy barze.
-Osiem kieliszków wódki!-zawołałam.
Barman przytaknął i zaczął nalewać.
-Nie przesadzasz?-odezwał się Alex.
Uśmiechnęłam się tylko. Po chwili mężczyzna podał mi napój. Przesunęłam cztery kieliszki w stronę chłopaka. Sama wzięłam jednego do ręki i wlałam jego zawartość do ust.

Alex?

środa, 2 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

- No w końcu. - uśmiechnąłem się lekko widząc ją.
Dziewczyna podeszła do mnie i zarzuciła mi ręce na szyję.
- Seksownie. - uśmiechnąłem się ilustrując ją wzrokiem.
- Przystojnie. - zrobiła to samo i złączyła nasze usta w namiętnym pocałunku.
Dzięki butą była teraz taka jak ja.
- To co, idziemy? - spytałem ponawiając pocałunek.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Przekręciłam oczami. Zaczęłam szukać odpowiedniego sklepu, w końcu znalazłam. Alex wszedł za mną rozglądając się, a w tym czasie ja już mu znikłam z oczy. Najpierw wybrałam jakieś fajne, granatowe jeansy, a potem czerwoną koszulę w kratkę.

Będzie wyglądał seksownie

Zabrałam parę innych rzeczy, chodź tamte zostały moimi faworytami i wróciłam do niego. Stał przy przebieralni, opierał się o ścianę obok niej. Podałam mu rzeczy i wepchnęłam go do środka. Po jakimś czasie skończyliśmy zakupy. Zdobyłam również kosmetyczkę, którą wypełniłam po brzegi oraz parę par butów i bieliznę. Wróciliśmy do domu, a ja złapałam za swoje rzeczy i pobiegłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, założyłam białą, koronkową bieliznę, a na to sukienkę. Rozczesałam włosy oraz delikatnie się umalowałam. Na koniec podkreśliłam pudrem kości policzkowe i popsikałam się perfumami. Obejrzałam się w lustrze. Wyglądałam idealnie. Na koniec zabrałam czarne glany na  grubym obcasie i wróciłam do chłopaka. Czekał na mnie w salonie, oparty o ścianę. Stanęłam niecałe dwa metry na przeciwko niego i aż mnie zatkało. Wyglądał tak seksownie.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Kiedy Taiga wyszła, poszliśmy odwiesić sukienki.
- To co, niebieska? - uśmiechnąłem się.
- Tak. - odwzajemniłem gest.
Poszliśmy do kasy, kobieta z uśmiechem zapakowała nam ją w ładną, papierową torbę. Zapłaciłem i wziąłem ją od niej, wyszliśmy ze sklepu.
- To do domu?
- Nie, teraz idziemy kupić coś dla ciebie.
- Co? - spytałem na nią lekko zdziwiony.
- Chodź, chodź. - złapała mnie za rękę.
- Z góry mówię że nie założę żadnego garnituru. - mruknąłem.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

-To albo stąd pójdziesz, albo ci pierdolnę-odpowiedziałam.
Spojrzała się na mnie dziwnie, a ja zaczęłam się śmiać.
-Żartowałam, a ten Pan zajęty-uśmiechnęłam się-a wiesz, tego twojego to mogę wyszkolić-poruszyłam śmiesznie brwiami, obie zachichotałyśmy.
-Ejejej, nie zapędzajcie się-bąknął Alex.
Zaczęłyśmy głośno się śmiać.
-Dobra, idę przymierzać. Cześć-pomachałam do dziewczyny i weszłam do przymierzalni.
Ten to wie co wybrać. Sukienka u góry podkreślała moje piersi, a w dole była rozkloszowana i krótka. Wyszłam z przebieralni, aby pokazać się chłopakowi. Ten gapił się przez chwilę na mnie, a po chwili się uśmiechnął. Posłałam mu buziaka i wróciłam ubrać zwykłe ciuchy.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- No to jak chcesz iść?
- Musimy iść coś kupić. - stwierdziła.
- Wcześniej nie chciałaś iść...
- Chodźmy. - złapała mnie za rękę i pociągnęła.
Westchnąłem lekko i wstałem. Pojechaliśmy do galerii, wybraliśmy sklep z sukienkami. Taiga wybrała sobie kilka sukienek i przymierzała każdą kolejno i pokazywała mi się w niej a ja miałem ocenić. Stałem przed przymierzalnią w której była Tai, w jednej ręce trzymałem sukienki przymierzone a w drugiej te jeszcze nie.
- I jak? - spytała obracając się wokół własnej osi.
- Pięknie, jak we wszystkim. Spróbuj tą niebieską, podając jej sukienkę. - zaproponowałem.
- No... zazdroszczę. - usłyszeliśmy nagle, podeszła do nas dziewczyna, blondynka. - Zazdroszczę takiego chłopaka, ma cierpliwość. Mój to nawet nie chciał ze mną tu przyjechać. - zaśmiała się. - No chyba, że pan wolny to wtedy... - uśmiechnęła się zalotnie.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Tak w sumie to nie wiem-mruknęłam-chodźmy na jakąś imprezę!!
-Imprezę-chłopak się skrzywił.
-Tak! Do jakiegoś klubu-odparłam.
-No dobra-uśmiechnął się.
-Yay!!-krzyknęłam i zeszłam z niego.
Już chciałam iść na korytarz po buty, gdy nagle mi się coś przypomniało.
-Ale ja nie mam co założyć!!-jęknęłam.

Alex? xD

Od Alexa do Taigi

Uśmiechnąłem się, położyłem i przytuliłem do małej poduszki.
- Ja idę spać. - mruknąłem.
- Co? Nie! - mruknęła oburzona. - Alex, wstawaj! - zaczęła skakać po kanapie wokół mnie, udawałem niewzruszonego. W końcu usiadała na mnie i zaczęła łaskotać, tym samym wyczuwając mój słaby punkt.
- Dobra, dobra! - zaśmiałem się, próbując złapać ją za nadgarstki. W końcu mi się to udało. - To co chcesz robić?

Taiga?

Od Taigi Cd Alex'a

-Nigdy-szepnęłam-bo wtedy dalej bym żyła dawnym życiem i nie poznałabym ciebie.
Uśmiechnęłam się. Przygryzłam jego wargę i lekko pociągnęłam do siebie. Złożyłam na jego ustach jeszcze jeden pocałunek, po czym wstałam. Przeciągnęłam się jednocześnie wyginając.
-Co będziemy teraz robić?-zapytałam śmiesznie poruszając brwiami.

Alex? xD

Od Alexa do Taigi

- Ah tak? - uśmiechnąłem się pod nosem.
- Mhm. - szepnęła.
Tym razem ja ponowiłem pocałunek.
- Gdybym mógł cofnąć czas, żeby to porwanie się nie wydarzyło... nie zrobiłbym tego. - stwierdziłem. - A ty?

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Ejjj! Udusisz mnie-zawołałam rozbawiona.
Chłopak zachichotał. Przekręciłam głowę w jego stronę i pocałowałam go czule. Alex odwzajemnił gest. Trwaliśmy tak przez jakiś czas, w końcu przestaliśmy bo brakowało nam powietrza.
-Jesteś słodki-mruknęłam, po czym znowu złączyłam nasze usta.

Alex? Miauuu =^.^=

Od Alexa do Taigi

Prawdę mówiąc film już oglądałem, dawno ale jednak. W niektórych momentach wiedziałem co się stanie, ale nic nie mówiłem. W końcu pojawiły się napisy końcowe, Taiga przeciągnęła się tym bardziej we mnie wtulając. Zaśmiałem się lekko przytulając ją mocniej.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

-Martwe złoooo-powiedziałam jak duch.
Oboje się zaśmialiśmy. Wcisnęłam "play". Przysunęłam do siebie nogi i oparłam się o Alex'a. Głowę wtuliłam w jego obojczyk, a chłopak mnie objął.

Alex? ;**

wtorek, 1 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

- Chyba mam. - stwierdziłem.
Wstałem z kanapy i podszedłem do szafki pod telewizorem, wyciągnąłem z niej kilka wybranych płyt z filmami, usiadłem na swoje poprzednie miejsce. Podawałem jej kolejno jedną płytę, ostatecznie wybrała. Zrobiłem popcorn, przyniosłem napoje.
- Jaki właściwie wybrałaś? - spytałem.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Widzisz. Mówiłam-zdołałam odpowiedzieć.
Po chwili chłopak usiadł obok mnie i objął.
-Wiem, że mówiłaś-odparł.
Uśmiechnęłam się.
-Nie ma nic ciekawego-mruknęłam-może obejrzymy jakiś horrorek z płyty, jeśli masz.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Dobrze, że byłem wtedy tak blisko niej, inaczej nic bym nie słyszał. Po tych słowach przytuliłem ją mocno, podnosząc lekko i obracając się wokół własnej osi.
- Wracajmy do domu, okej? - spytałem nadal trzymając ją lekko w powietrzu.
- Tak. - szepnęła cicho.
Czułem na karku jej ciepły oddech, czułem jej capach.
***
Wracałem z sypialni, Taiga siedziała na kanapie i skakała po kanałach. Podszedłem do niej, złączyłem nasze usta w namiętnym pocałunku, po chwili zawisłem nad nią w połowie (XD)
- Przemyślałem to... potraktujmy te pieniądze jako... swoje... - mówiłem między pocałunkami.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Byłam na niego zła i nie chciałam w to grać, ale mimo wszystko odpowiedziałam mu.
-Gównoprawda-mruknęłam pewna swojej odpowiedzi.
-A właśnie, że prawda-odparł.
Moje brwi się uniosły, a buzia lekko otworzyła. Zamrugałam parę razy.
-Kłamiesz-oznajmiłam trochę ciszej, spuszczając wzrok.
-Nie kłamię.
-Udowodnij-szepnęłam.
Nagle chłopak mnie objął, a gdy podniosłam głowę chcąc na niego spojrzeć, ten mnie pocałował. Nie odwzajemniłam tego, nie wiedziałam co zrobić. Po chwili Alex przestał mnie całować, a nasze usta dalej się stykały.
-Kocham cię-powtórzył.
-Ja ciebie też.
Powiedziałam to bardzo cicho, przez co nie byłam pewna czy to słyszał, ale miałam nadzieję, że tak.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Westchnąłem lekko, rzeczywiście, to jest idealna szansa. Nagle zabrzęczał mój telefon.
- Mam stawić się w bazie. - westchnąłem. - Pojedziesz ze mną? To z pewnością tylko chwila. - poprosiłem.
- Pewnie. - pokiwała głową.
Wsiedliśmy w mój samochód i pojechaliśmy na miejsce.
- Co jest? - spytałem widząc swojego szefa.
- Przebieraj się, lecisz do Iraku. Trzeba pomóc kolegą. - powiedział jakby było to coś normalnego.
- Słucham?
- A co, ogłuchłeś?
- Dopiero wróciłem i mam wracać?
- Nie było cię z nami trzy miesiące i twierdzisz że dopiero wróciłeś? Nie chcę wiedzieć co robiłeś i gdzie byłeś. To tylko kilka dni.
- Alex nigdzie nie jedzie. - Taiga zmarszczyła brwi.
- Nie pytam się ciebie. Daje ci 10 minut. - wyszedł z pomieszczenia.
Uniosłem oczu ku niebu i przejechałem dłonią po twarzy.
- Chyba nie polecisz... - spojrzała na mnie.
- A mam jakieś wyjście? - westchnąłem.
- Dlaczego taki jesteś?
- Jaki?
- Obojętny! Wydaje mi się, że nic nie ma dla ciebie znaczenia.
- To nie prawda.
- Nie?!
- Nie! Kiedyś nie sądziłem, że będę zdolny do zabicia człowieka. Teraz robię to masowo, ale nadal nie potrafię sobie z tym poradzić. Świadomość, że ktoś zginął z twojej ręki jest straszna, dręczy cię latami, ryje ci psychikę. To zabija jakiekolwiek emocje. - stwierdziłem.
- Cieszę się, że się dowiedziałam że jesteś niezdolny do uczuć.
- Tak myślałem, ale kiedy... - zacząłem jednak ta napięcie się odwróciła i odeszła.
Ruszyłem za nią, po drodze mijając szefa.
- Jeszcze nie przebrany? - złapał mnie za ramię.
- Nigdzie nie lecę. - wyrwałem mu się.
- Co to ma znaczyć?
- Odwal się. - prychnąłem odchodząc.
Pogoniłem dziewczynę i złapałem ją za rękę tym samym zatrzymując.
- Tak myślałem, ale kiedy cię poznałem i spędziłem z tobą kilka dni zrozumiałem, że jest inaczej. - powiedziałem. - Zagrajmy w gównoprawdę. - dodałem. - Kocham cię.
- Gównoprawda.
- A właśnie że prawda

Taiga?

Od Taigi Cd Alex'a

-Ja bym je zatrzymała-mruknęłam.
-A jeśli są kradzione?-zapytał Alex.
-Nie wiemy tego i się nie dowiemy. Potraktujmy to jak naszą szansę-odparłam.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Zaśmiałem się lekko, wziąłem łyk soku i zgniotłem oba pudełka po czym je wyrzuciłem.
- Inaczej sobie wyobrażałam twoje mieszkanie... - stwierdziła.
- To znaczy jak? - uśmiechnąłem się pod nosem.
- Nie tak czysto... bardziej wojskowe klimaty, ciemne.
- No widzisz, pozory mylą. - parsknąłem śmiechem. - Masz już jakiś pomysł, co byśmy mogli zrobić z tymi pieniędzmi? - spytałem.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Ja też-mruknęłam.
Zabrałam kawałek i jednym ruchem włożyłam do buzi. Zacisnęłam zęby na miękkim cieście i poczułam się jak w niebie. W niecałą minutę zjadłam kawałek, który miałam i sięgnęłam po drugi.
-Głodomor-zaśmiał się Alex.
Uśmiechnęłam się i wzięłam kolejnego gryza. W ciszy jedliśmy, aż w końcu nic nie zostało. Zjadłam o kawałek więcej niż chłopak.
-Mniam-mruknęłam oblizując wargi.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Wybrałem numer ulubionej pizzeri, zamówiłem dwie duże pizze zgodnie ze wskazówkami Tai również do składników. [...] Po pół godzinie usłyszeliśmy dzwonek do drzwi, walizkę schowaliśmy za kanapę. Odebrałem zamówienie, zapłaciłem. Dwa duże pudełka położyłem na stoliku w salonie, otwierając oba jednocześnie. Przyniosłem jeszcze dwie szklanki i napój, wziąłem kawałek.
- Tęskniłem za tym. - stwierdziłem.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

-Dobrze, że spytałeś-powiedziałam-możemy coś zamówić.
Uśmiechnęłam się lekko i usiadłam obok chłopaka, tym razem troszeczkę dalej. Mimo wszystko czułam się trochę skrępowana.
-Najlepiej dwie duże pizze-dodałam po chwili.
-Zjesz tyle?-zaśmiał się chłopak.
-Jestem baaardzo głodna-odparłam.
-W takim razie dwie duże pizze-oznajmił, po czym złapał za telefon.
Ja spuściłam głowę i zaczęłam obserwować walczące ze sobą palce. Chciałabym mu powiedzieć, ale boję się jego reakcji. Do tego jeszcze te pieniądze... Westchnęłam cicho.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Coś się stało? - spytałem widząc że jest lekko czerwona na policzkach.
- Nie, skąd. - odparła.
Pokiwałem głową i ponownie spojrzałem na torbę z pieniędzmi, westchnąłem dalej nie wiedząc, co z nimi zrobić. Gdybyśmy je sobie zostawili, moglibyśmy zamieszkać w każdym miejscu, najlepszym domu itp... ale wiąże się to z pewnymi konsekwencjami lub też nie.
- Głodna? Może coś zamówimy. - zaproponowałem.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

Zaśmiałam się widząc jak się miesza, to było urocze.
-Emm... sama nie wiem-przerwałam mu w końcu.
-Jak chcesz, to wiesz, mogę ci coś dać, albo jak chcesz to możemy już pojechać coś kupić-oznajmił.
-Dobra, dobra-zaśmiałam się-to może zobacz, czy coś masz, bo chodzenie po sklepach... nie...-odparłam.
-Okey.
Alex wstał i poszedł prawdopodobnie do swojej sypialni. W końcu wrócił z dresowymi spodenkami i białą koszulą, które mi wręczył.
-Koszulka i ręcznik wyprane, a spodenki nawet nie noszone-poinformował mnie.
-Dzięki-mruknęłam-to ja pójdę się wykąpać.
Ruszyłam do łazienki, gdzie wzięłam szybki prysznic. Wyszłam z kabiny i okryłam się ręcznikiem. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że nie mam czystej bielizny. Przygryzłam wargę i założyłam ubrania chłopaka. Spodenek nawet nie było mi widać, bo koszulka była za duża. Zarumieniłam się wiedząc, że nie mam nic pod spodem. W końcu wyszłam z łazienki i wróciłam do salonu, dalej trochę czerwona.

Alex? Hehe xD

Od Alexa do Taigi

- Dlaczego? - spytałem nie do końca rozumiejąc.
- Po prostu nie. - odwróciła wzrok, nie chcąc o tym rozmawiać.
Westchnąłem lekko, postanowiłem nie naciskać choć ciekawość mnie dręczyła.
- Co z nimi zrobimy? - spytała.
- Sam nie wiem. Nie znamy ich źródła. Moglibyśmy je zatrzymać, ale jeśli byłyby kradzione, to tak jakbyśmy my je ukradli, a jeśli są ze sprzedaży czegoś to... to też jest kradzież ale jakoś nie miałbym wyrzutów sumienia chyba. - stwierdziłem. - Nie wiem, trzeba to przemyśleć. - westchnąłem.
- Tak... - szepnęła bardziej do siebie niż do mnie.
- Pójdę się przebrać, chciałbym wreszcie zrzucić z siebie ten strój.
Dziewczyna pokiwała jedynie głową. [...] Wziąłem krótki prysznic, ubrania wrzuciłem do pralki a założyłem czarne jeansy i koszulę.

Wróciłem do Tai.
- Dziwnie widzieć cię w innych ubraniach niż moro. - uśmiechnęła się.
Odwzajemniłem gest i usiadłem obok niej tak blisko, jak wtedy.
- A ty nie chcesz się przebrać? Znaczy, wiem że nie masz ubrań, ale moglibyśmy jechać, ale no chyba że nie to wtedy... - zacząłem się mieszać, chyba trochę obawiałem się jej reakcji.

Tai?

Od Taigi CD Alex'a

Patrzałam na te pieniądze przez chwilę.
-Jacy oni są głupi-zaśmiałam się.
-Yhym-mruknął Alex.
-Mamy te pieniądze-spojrzałam na chłopaka-i co teraz?
-Nie chcesz wrócić do rodziny, przyjaciół... chłopaka?
-Nie-powiedziałam po chwili-ja...
Nie mogłam mu tego powiedzieć. Co jeśliby mnie wyśmiał? Wyszłabym na idiotkę.
-Emmm... już nic-dodałam.
Nie, na pewno mu tego nie powiem.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Istnieje tysiąc kombinacji szyfru, zakładam że ci ludzie nie byli zbyt inteligentki. - stwierdziłem. - 1, 2, 3, 4, 5. - zacząłem wstukiwać kod, po chwili zabezpieczenia puściły.
Spojrzeliśmy na siebie z lekkim rozbawieniem. Otworzyłem walizkę, były w niej karabiny maszynowe, zmarszczyłem lekko brwi.
- Niezwykle stare, nie wiem po co im to. - powiedziałem, starałem się otworzyć magazynek, jednak był zardzewiały.
- Może ktoś był kolekcjonerem? - spytała.
- Bardzo prawdopodobne.
Zacząłem mu się przyglądać, to był najstarszy z możliwych egzemplarzy.
- Alex? - usłyszałem nagle głos Tai.
Podniosłem głowę. Dziewczyna wyciągnęła wszystkie karabiny, podniosła czarną gąbkę a pod nią, znajdowały się pieniądze. I to bardzo dużo.
- Karabiny musiały być tylko przykrywką...

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Niepewnie spojrzałam na niego. Nie był zły. Przygryzłam wargę.
-Przepraszam-szepnęłam.
-Na prawdę nic się nie stało-powiedział i mnie przytulił.
Również go objęłam i mocno przytuliłam.
-Emmm... ale teraz muszę iść do ubikacji-mruknęłam.
Odsunęłam się od Alex'a dalej zarumieniona i szybko przemknęłam do toalety. Odetchnęłam głośno, załatwiłam swoje, umyłam ręce i wyszłam. Chłopak czekał w salonie. Usiadłam obok niego, tak, że nasze ramiona się stykały.
-Jak to otworzymy?-zapytałam cicho.

Alex?

Od Alexa do Taigi

- Taiga? - spytałem zaskoczony jej widokiem w sypialni.
Dziewczyna szybko odskoczyła od szafki. Spuściła głowę cała zarumieniona.
- J-jjja - zaczęła się jąkać.
Powoli podszedłem do niej, podniosłem zdjęcia z podłogi i przyglądnąłem się im, westchnąłem lekko odkładając je z powrotem.
- Przepraszam. - wyszeptała.
- Nic się nie stało Tai, to żadna tajemnica. Nie przejmuj się. - ogarnąłem jej kosmyk włosów za ucho i ująłem jej twarz w dłonie. - Nic się nie stało. - powtórzyłem. - Tai? - powiedziałem spokojnie chcąc aby na mnie spojrzała.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Ruszyłam korytarzem, ale coś mi się pomyliło i przez przypadek weszłam do sypialni. Po cichu zamknęłam za sobą drzwi i na palcach ruszyłam w stronę komody, na której leżało parę zdjęć. Mogłam się domyślić, że byli to wojskowi, z którymi Alex walczył. Musiałam przyglądać się temu dość długo, bo po jakimś czasie do pokoju wszedł chłopak. Szybko odskoczyłam od szafki. Spuściłam głowę cała zarumieniona.
-J-jjja-zaczęłam się jąkać, ale nie mogłam nic powiedzieć.

Alex?

Od Alexa do Taigi

Spojrzałem na Taige i położyłem dłoń na jej plecach.
- Pojedziemy do mnie to otworzyć? - spytałem.
Taiga pokiwała jedynie głową, złapałem ją za rękę i ruszyliśmy przed siebie. Do mojego mieszkania stąd było około 15 minut drogi. Dotarliśmy do budynku, w którym było moje mieszkanie.
Znalezione obrazy dla zapytania blok nowoczesny
Weszliśmy do środka, mieszkanie nie było specjalnie duże, ale jak dla mnie wystarczające. Składało się ono z salonu, sypialni, kuchni ze stołem, łazienki i dodatkowego, niewielkiego pokoju dla gości.
Znalezione obrazy dla zapytania salon nowoczesny ciepłyZnalezione obrazy dla zapytania sypialnia nowoczesnaZnalezione obrazy dla zapytania kuchnia nowoczesnaZnalezione obrazy dla zapytania mała sypialnia nowoczesnaZnalezione obrazy dla zapytania łazienka nowoczesna
- Mogłabym skorzystać z łazienki? - spytała.
- Jasne, korytarzem prosto i pierwsze drzwi po prawej. - powiedziałem.
Dziewczyna ruszyła w wyznaczonym kierunku, ja usiadłem na kanapie w salnonie, walizkę położyłem na stoliku. Rozejrzałem się po pomieszczeniu i westchnąłem głęboko. Spuściłem głowę i zacząłem bawić się swoimi dłońmi myśląc.

Taiga?

Od Taigi CD Alex'a

Co teraz?

-Nie wiem-mruknęłam cicho.
Między nami zapadła niezręczna cisza, którą przerwał głos znajomego Alex'a.
-Ej! Zapomnieliście czegoś!-zawołał.
Obróciliśmy się i zobaczyliśmy biegnącego w naszą stronę chłopaka, który trzymał walizkę. Podał nam "torbę", po czym się uśmiechnął.
-To cześć-pożegnał się i odszedł.
Spojrzałam nieśmiało na Alex'a.

Właśnie, co teraz?

Alex? :p

Od Alexa do Taigi

Uśmiechnąłem się pod nosem, słysząc jej słowa.
- To chyba jedyny plus tej pracy, takie widoki... - Westchnąłem.
Spojrzałem na dziewczynę, która przyglądała się widoką za oknem. Godzina minęła nam bardzo szybko, dostaliśmy pozwolenie na lądowanie, poszło nam to sprawnie. Wysiadłem pomagając przy tym Tai.
- To twoja "baza" - spytała.
- Tak. - Westchnąłem.
- Alex! Dzięki Bogu żyjesz! - krzyczał Ashton ściskając mnie mocno.
- Udusisz mnie. - mruknęłam.
- Sorry, cieszę się że cię widzę. - poklepał mnie po ramieniu. - O witam panią, jestem Ashton. - uśmiechnął się zalotnie.
- Taiga. - odparła.
- Co się w ogóle stało? Gdzie byłeś? Myśleliśmy że ci popierdolcy (czt. Wróg xd) cię załatwili...
- Najwidoczniej nie mój czas jeszcze. Opowiem ci kiedy indziej, długa historia. Musimy już iść. - powiedziałem wymijająco.
Złapałem dziewczynę za rękę i ruszyliśmy przed siebie.
- Czyli jesteśmy... i co teraz? - spytałem nie mając do końca pewności czy coś jest między nami, znaczy... coś jest Ale nie wiem, czy ona czuje do mnie to, co ja do niej.

Tai?

Obserwatorzy