wtorek, 8 listopada 2016
Od Alexa do Taigi
?
Od Taigi CD Alex'a
Alex?
Od Alexa do Taigi.
- Alex... - jęknęła z podnieceniem.
- Słucham, skarbie? - zapytałem kiedy przestałem i jednocześnie włożyłem w nią palec.
- Kocham cię... - powiedziała wyginając się z podniecenia.
- Ja ciebie też. - pocałowałem ją w szyję nie przerywając.
Dziewczyna przejechała dłonią po wybrzuszeniu ukrytym za materiałem bokserek. Syknąłem lekko i odchyliłem głowę do tyłu. Szybkim ruchem zdjęła ze mnie bokserki i wzięła do ręki mojego członka.
? XDD
Od Taigi CD Alex
Poczułam jak ręka Alex'a ląduje na moim udzie i gładzi jego wewnętrzną część. Zamruczałam cicho, ale nie przerwałam naszego pocałunku. Jego palec lekko zahaczył o moje czułe miejsce, na co się uśmiechnęłam. Oderwałam od siebie nasze usta.
-Ja też już to robiłam-szepnęłam chłopakowi do ucha.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Robiłeś to kiedyś? - spytała zatrzymując na chwilę falę pocałunków z mojej strony.
- Tak... A co? - spytałem unosząc do góry jedną brew.
- Tak pytam. - uśmiechnęła się lekko kładąc dłoń na moim torsie.
- Nie martw się, wiem co do czego. - odwzajemniłem uśmiech.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Alex?
niedziela, 6 listopada 2016
Od Alexa do Taigi
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Alex? ;p
Od Alexa do Taigi
Powoli ściągnąłem z niej koszulkę, Nie przerywając pocałunków. Z spodniami było tak samo, tak właśnie zostalismy w samej bieliźnie.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Mówisz? - uśmiechnąłem się.
Dziewczyna uśmiechnęłam się i zaczaczyla nasze usta w namietnym pocałunku, powoli zszedlem niżej aż nie pocałowałem ją w szyję a następnie znów w usta.
Tai?
Od Taigi Cd Alex'a
-A my co będziemy robić?-zapytałam zataczając kółka na ramieniu Alex'a.
-Nie wiem, a na co miałabyś ochotę?-odpowiedział.
-Na wszytko-zaśmiałam się-nie związanego z wstawaniem i wychodzeniem z tego pokoju.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Jak to jest że nie może być choć chwilę spokojnie. - mruknalem w poduszkę. - Ale to my mamy asa w rękawie, zaczekaj, nie ubieraj się. - poprosiłem.
Wyszedłem z pokoju i wróciłem po kilku chwilach rzucając się na łóżko, przeciągając do siebie Tai.
- Mamy wolne jeśli tak bardzo chcemy. Powiedziałem że słyszałem co robili w nocy. - uśmiechnąłem się pod nosem.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Nie ma nikogo!-zawołałam.
Spojrzałam na wejście, w którym stała Boonie.
-Wstawać-mruknęła.
-Mamy wolne-odpowiedział Alex.
-WY macie wolne? Gdyby nie wy, ja i Klaus bylibyśmy daleko stąd na jakieś plaży-bąknęła kobieta-wstawać, nie będziemy na was czekać.
Wyszła z pokoju zostawiając nas.
-Nie lubię jej-mruknęłam wstając.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Przytuliłem dziewczynę i również po chwili zasnąłem a byłem wyczerpany, nie spałem od 2 dni. Obudziłem się jako drugi, Taiga już nie spala.
- Jak tam? Wyspałeś się? - spytała cicho nadal zaspana.
- Nie zbyt, nasi goście chyba się dobrze bawili... przez wzmocniony słuch słyszałem smichy, hihy i jęki. - Westchnąłem.
Dziewczyna zaśmiała się lekko.
- To weźmy sobie dzień wolnego, nie wychodzimy z łóżka. - zaproponowała.
- jestem jak najbardziej za. - mruknąłem wtylajac w nią.
Tai
Od Taigi CD Alex'a
-Ja ciebie też-odpowiedział Alex, po czym złączył nasze usta w namiętnym i czułym pocałunku.
-Co teraz?-zapytałam.
-Teraz to będziemy musieli nauczyć was panować nad mocami-wtrącił się Klaus.
-Dobrze-powiedziałam-ale teraz chodźmy spać.
Wszyscy przytaknęli. Zaprowadziliśmy Klausa i czarownicę do ich pokoi, a sami wróciliśmy do sypialni. Wzięłam szybki prysznic i założyłam piżamę, a tuż po mnie Alex. Położyliśmy się razem, wtuliłam się w chłopaka i zamknęłam oczy. Po chwili zasnęłam.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Odwzajemniłem uścisk.
- Już dobrze... - szepnąłem.
- Och, jakie to sło... - zaczęła, zmarszczyłem brwi dzieki czemu za pomocą jakiegoś czaru zakleilem jej usta.
- Mnie też to przerasta, czuję się z tym sam... wiem że jest Klaus Ale to mnie rozywa od środka, nie wiem co powinienem widzieć a co nie...
- Masz jeszcze mnie. - szepnąła.
- A ty mnie i pamiętaj o tym, zawsze będę przy tobie niezależnie co by się działo i zrobię wszystko, abyś była bezpieczna. - powiedziałem a ona Przytuliła mnie mocniej, odwzajemniłem gest.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Zaczęłam płakać.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Czułem okropny ból w klatce piersiowej. Klaus siedział już z Bonnie na kanapie, Taiga kleczala przy mnie.
- Po co to zrobiłaś? - spytałem cicho.
- Żebyś żył...
- Ale ja już nie chcę być wyrzutkiem, 18 lat w domu dziecka mi wystarczy... - powiedziałem przyciszonym tonem. Otworzyłem usta aby jeszcze coś powiedzieć, jednak zrezygnowałem. Uznała by mnie za bardziej popierdolonego. - Przepraszam... - wyszeptalem bezbarwnie, po moim poliku spłynęła łza a wzrok dalej był wlepiony w sufit.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Od Alexa do Taigi
Kilka ksiąg mnie zainteresowała, postanowiłem zabrać je ze sobą, miałem kilka pytań do Klausa. Wróciłem do domu, wszedłem do środka.
- Nie zadaję się z takimi wyrzutkami jak wy! - wykrzyczała Taiga.
A więc ma mnie teraz za wyrzutka? Dobrze wiedzieć... kiedy zamknąłem drzwi, wszystkie spojrzenia skierowały się na mnie. Bonnie zaśmiała się z obrotu słów Tai.
- To prawda że kołek osikowy nas zabija? - spytałem ignorując wiedźmę.
- Tak, jednak musi przebić serce. - odparł.
- A drewno nas osłabia? - pokiwał twierdząco głową. - A werbena?
- Zabija od razu.
Pokiwałem zrozumiale głową, analizując wszystkie informacje. Nagle Klaus jeknął, spojrzałem na niego, miał kołek w sercu a za nim stał jego oprawca. Chciałem coś zrobić jednak sparaliżował mnie ból. Spojrzałem w dół, drugi facet przebił mi serce kółkiem.
- Jesteście już bezpieczne, one nie zrobią wam już krzywdy. - powiedział mój oprawca.
Otworzyłem usta nie mogąc złapać oddechu. Zdążyłem jeszcze spojrzeć na Taige po czym martwy oparłem na ziemię.
Tai?
Jak już przepedza tych łowców, to Bonnie wyleczy Klausa Ale dalej będzie nieprzytomny przez pewien czas i nie będzie chciała pomóc alexowi, będzie się droczyc z tai po co jej ten jak to nazwała wyrzutek itp :3
Od Taigi CD Alex'a
-Ty też-odpowiedziała czarownica stając nade mną.
-Nie, ja nie jestem jakimś jebanym wyrzutkiem-prychnęłam.
Kobieta przymrużyła oczy. Nagle złapała mnie za koszulkę i podniosła do góry.
-Czy aby na pewno?-zapytała.
Nagle poczułam, że nie mogę oddychać. Złapałam się za szyję, nie trzymała mnie za nią. Próbowałam złapać oddech, jednak nie mogłam. Zacisnęłam pięści i zamknęłam oczy. Po chwili poczułam ulgę. Mogłam spokojnie oddychać. Otworzyłam oczy i o mało co nie spadłam widząc, że stroję na blacie w kuchni.
-Co do kurwy-mruknęłam.
Zeszłam z blatu i wróciłam do salonu.
-Weź się ogarnij!-zawołałam do czarownicy.
-Ale to nie ja-powiedziała uśmiechając się.
-Nie, święty Mikołaj-prychnęłam.
-Ale to na prawdę nie ja!
Tym razem to ja przymrużyłam oczy.
-To ciekawe kto!-zawołałam.
-Ty!
-Chyba cię pojebało!
Ta tylko się uśmiechnęła. Kurwa, o co jej chodzi?
Alex? xD
sobota, 5 listopada 2016
Od Alexa do Taigi
Oddychając ciężko usiadłem. Czułem, jak moje oczy zaczynają zmieniać barwę na czerwoną w jednej chwili rzuciłem się na dziewczynę przykliszczajac ją do ściany.
- Silny. - mruknęła z trudem.
- Alex zostaw ją.
Oczy wróciły do normalności a ja ją puściłem, popedzilem w stronę drzwi, stanął w nich Klaus.
- Nie możesz wyjść.
- Nie chcę być już tym gownem! - wydarlem się. - Twoja siostra spieprzyla mi życie! Miałem tu mieszkać szczęśliwy z Taigą a co wyszło? Mam wrażenie że boi się do mnie podejść, nie chce na mnie patrzeć! Zrobię wszystko, żeby znów być normalnym. Nie będę miał skrupułów żeby się nie przebić! - odepchnalem go i wyszedłem.
- Nie powinniście wywierać na nim takiej presji, poczucia winy... wampirek w depresję wpadnie... jeśli już tego nie zrobił. Jesteście genialni. - zaśmiała się. - Chętnie zrobię mu kołek. - dodała entuzjastycznie.
Jakieś dziwne głosy doprowadziły mnie do starej, ruin biblioteki na odludziu. Tam były odpowiednie księgi. Wziąłem kilka, usiadłem w rogu, włączyłem latarkę i zacząłem czytać.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Od Alexa do Taigi
Po dłuższym czasie Taiga zeszła po schodach na dół.
- Nie gniewaj się Ale... znalazłem twojemu chłopakowi niewielkiego siniaka pod okiem... - skrzywił się lekko.
- Co? - podeszła do mnie. - Małego?! Alex! - zawołała.
- przestańcie krzyczeć! Głowa mi pęka. - mruknąłem.
- walnąłem go bo mnie olewał.
Wstałem z zamiarem pójścia do kuchni, jednak nagle poczułem uklocie w głowie. Złapałem się za nią i zacząłem krzyczeć, oparłem na ziemię.
- Co jest?! - zawołała.
Nagle drzwi gwałtownie się otworzyły a w nich stanęła dziewczyna w kręconych, brązowych włosach.
- To Bonnie, moja koleżanka czarownica. - Westchnął.
- Słyszałem że jest nowy wampir, przyszłam go poznać. - powiedziała a ból nadal się trzymał a ja czułem, że zaraz nie wytrzymam.
- Przestań! - krzyknęła Tai, posluchala się jej i czar puścił.
- Tylko nie gryź. - zaśmiała się. - słaby ten twój chłopak...
Tai? To dobra czarownica tylko że wredna czasem j będzie lubiła się nad nim znęcac xD
Od Taigi CD Alex'a
Westchnęłam cicho i zamknęłam oczy. Po chwili zasnęłam.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Taiga. - zapukałem i wszedłem do środka. Usiadłem koło niej. - Co jest?
- To wszystko mnie przerasta. Jestem zmęczona. - mruknęła.
- Ja też, ale...
- Daj mi spać. - przerwała mi.
- No jasne... kolorowych snów. - mruknąłem i wstałem.
Zamknąłem oczy i po chwili znalazłem się na kanapie w salonie.
Taiga? xd
Od Taigi CD Alex'a
-Co?-zapytał chłopaka.
-To jest posrane! Wampiry nie istnieją, a nawet jeśli to jakimś dziwnym trafem miałeś w rodzinie wampira i jakimś dziwnym trafem wampir ugryzł właśnie ciebie!? No jeszcze czego!
Podniosłam ręce i zrobiłam typowy "wybuch głowy". Wyszłam z salonu i zmierzyłam do sypialni. Byłam zmęczona i zdenerwowała, jedyne czego chciałam to położyć się i zasnąć.
Alex? xD
Od Alexa do Taigi
Ten jedynie wywrócił oczami.
- Pamiętaj, że nie możesz zahipnotyzować inne wampiry, chyba, że odziedziczyłeś dar, ale wtedy musiałbyś mieć w rodzinie wampira.
- Skąd wiesz? - spytał.
- Chodź i sam się przekonaj. - wzruszył ramionami.
- Idź o kuchni i zrób nam kanapki. - powiedziałem robiąc to samo co z brunetką.
Jego oczy skupiły się na mnie, w jednej chwili odwrócił się i poszedł do kuchni, wrócił po paru minutach z talerzem kanapek.
- Co?! Jak to możliwe?! - spytał kiedy hipnoza uległa "wyłączeniu" - Muszę poczytać o twoich przodkach...
Wziąłem od niego talerzyk z kanapkami i podałem Tai.
- Smacznego. - uśmiechnąłem się lekko.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Kobieta wykonała rozkaz.
-A teraz przytul Klausa.
Mężczyzna spojrzał na chłopaka zdziwiony i chciał coś powiedzieć, ale nie zdążył bo brunetka go przytuliła.
-Dobra, chyba wystarczy-mruknął odsuwając ją od siebie.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Dziewczyna pokiwała głową, zarzuciła mi ręce na szyję i przytuliła mnie, odwzajemniłem gest. Czułem jednak od niej niepewność, a co jeśli się mnie... bała? Przecież w życiu bym jej nie skrzywdził... nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
- O, jest. - uśmiechnął się.
Po chwili wprowadził do salonu brunetkę o zielonych oczach.
- Spokojnie, przecież nie każę mu jej przelecieć. - zaśmiał się widząc minę dziewczyny. - Zahipnotyzuj ją, wiesz jak. Tylko łaskawie nie każ jej dźgać się nożem ani skakać ze schodów. - poprosił.
Spojrzałem na niego a następnie zrobiłem krok w stronę dziewczyny.
- Usiądź na fotelu. - powiedziałem patrząc jej głęboko w oczy i hipnotyzując zmniejszając źrenice.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Od Alexa do Taigi
- Zaniosę ją na kanapę. - westchnąłem cicho.
Podniosłem się z ziemi, wziąłem dziewczynę na ręce po czym położyłem na kanapie i przykryłem kocem. Sam wróciłem do kuchni i usiadłem przy stole, podniosłem ołówek i jakimś cudem, udało mi się go postawić.
Spojrzałem na niego i w tym samym momencie, ołówek spadł.
- Twoje moce powoli się ujawniają.
- Ekstra. - mruknąłem.
***
Ta noc była koszmarna, z trudem powstrzymywałem się aby nie krzyczeć - nie chciałem obudzić Taigi. Miałem szczęście że był ze mną Klaus, gdyby nie on, nie wiem co bym zrobił, nie poradziłbym sobie. No i jeszcze ten królik, z którego musiałem wyssać krew aby dokończyć przemianę. Właściwie to nie był taki zły, nadal bolało kiedy kły się wsuwały i wysuwały, ale dało się wytrzymać.
- Alex? - usłyszałem głos Taigi.
Razem z Klausem poszliśmy do salonu, gdzie na kanapie siedziała Taiga.
- Chyba zasnęłam. - stwierdziła drapiąc się po głowie.
- Troszkę. - uśmiechnąłem się kucając przed nią.
- To już?
- Już, ale było koszmarnie. - westchnąłem.
- Musi jeszcze opanować moce. - wtrącił Klaus.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Jak chcesz to idź spać-powiedział Alex.
-Nie, będę tu siedzieć z tobą-uśmiechnęłam się.
Chłopak odwzajemnił gest i wziął kolejnego gryza, za to ja nastawiłam czajnik. Usiadłam przy stole, ułożyłam na nim ręce, na które położyłam głowę. Patrzałam spod pół przymrużonych oczu na Alex'a. Po chwili cicho westchnęłam, tak cicho, że nikt prócz mnie tego nie słyszał.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Alex? - usłyszałem nagle znajomy mi głos.
Otworzyłem oczy i zauważyłem Taigę z Klausem.
- Co się dzieje? - dziewczyna usiadła obok mnie.
- Dziąsła mi rozrywa, wszystko mnie boli, serce mi lata... mam już dość. - mruknąłem ponownie zatapiając zęby w lodzie.
- Czekają nas najgorsze godziny, przygotuję lód. Pomaga. - powiedział.
- Niech to się już skończy... - jęknąłem.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Przygotuję ci zaraz pokój-powiedziałam-i... dziękuję.
-Za co?-odparł Klaus.
-Nie musiałeś tego robić, w końcu to nie ty go... ugryzłeś, a twoja siostra-wyjaśniłam.
Mężczyzna tylko przytaknął. Dojadłam loda, po czym wstałam.
-Idę przygotować ten pokój-mruknęłam.
Wyszłam z salonu i ruszyłam schodami na górę. Mieliśmy wystarczająco pokoi. Wybrałam pokój niedaleko naszej sypialni. Przygotowałam wszystko, co nie zajęło mi tak długo i wróciłam do nich.
-Już-oznajmiłam siadając obok Alex'a.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Neutralny? - zapytałem.
- Charakter wampira kształtuje się w czasie przemiany. Jeśli jesteś z tym sam, będziesz nerwowy i nie będziesz miał skrupułów aby zabić kogoś na ulicy - jak moja siostra. Jeśli jednak będziesz spokojny, nie zabijesz człowieka - będziesz potulny jak baranek. A my już o to zadbamy.
Pokręciłem głową i wsunąłem dłoń we włosy, to mi się tylko śni... zaraz się budzę z tego beznadziejnego snu i będę leżał na kanapie z Taigą dalej oglądając tamten serial.
- Jest jeszcze dużo rzeczy, ale powoli. - stwierdził.
***
- Bolą mnie dziąsła... - mruknąłem z bólem chodząc w kółko.
- Przyniosę lody, one pomagają. Uspokój go. - polecił i zniknął.
Usiadłem koło Taigi a ona oparła się o mnie, objąłem ją.
- Mocno boli? - spytała.
- Jak cholera. - westchnąłem.
- Będzie dobrze. - złączyła nasze usta w pocałunku.
Nie minęło dużo czasu, kiedy Klaus zjawił się koło nas. No tak, teleportował się.
- Te lody są najlepsze, też je jadłem. - powiedział.
- Kupiłem pięć reklamówek, uwierzcie, nie zdziwię się jak będzie za mało. - stwierdził i podszedł do mnie. Podniósł mi górną wargę. - Noo, ładne. - stwierdził.
Zmarszczyłem brwi i odepchnąłem go od siebie. Uśmiechnął się lekko i rzucił mi jednego loda i drugiego Taidze, trzeciego zostawił dla siebie, resztę poszedł zanieść do zamrażalki.
- Przepraszam... - westchnąłem.
- Za co? - spytała.
- Trochę się boję... że teraz nie będziesz chciała ze mną być... - spuściłem głowę.
- Głuptasie... to nic nie zmieni. - położyła dłoń na moim policzku.
Uśmiechnąłem się delikatnie, złączyliśmy nasze usta w pocałunku. Otworzyłem swojego loda i przegryzłem go, poczułem ulgę.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-A co jeśli... jeśli straci nad sobą kontrolę czy coś w tym... stylu?-zapytałam po chwili, a Alex spojrzał na mnie.
Bałam się odpowiedzi, ale musiałam wiedzieć.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Alex, spokojnie. - usłyszałem głos Taigi.
Obraz mi się rozmazywał, trudno mi się oddychało, nie wiedziałem, co się dzieje. Dopiero po czasie wszystko wróciło do normy. Przy mnie siedziała Taiga a na fotelu naprzeciwko jakiś facet. Czułem w buzi nieprzyjemny posmak krwi, szyja mnie strasznie bolała, położyłem dłoń na opatrunku i w jednej chwili wszystko sobie przypomniałem.
- Kto to? - spytałem kierując nadal przerażony wzrok na Taigę.
Drżącą dłonią chwyciła moją i mocno zacisnęła.
- Jestem Klaus, wampir. - powiedział jakby było to coś zupełnie normalnego. - Moja siostra cię zabiła, dałem ci swojej krwi, aby twoja dziewczyna nie musiała wydawać kasy na pogrzeb. - słysząc to miałem ochotę zwymiotować. Piłem jego krew? O fuj! - Jednak ma to pewne konsekwencje... - zaczął drapiąc się z tyłu głowy.
- Jakie? - spytałem szybko.
Ten jednak milczał.
- Gorąco mi. - mruknąłem ściągając marynarkę i zostając w samej koszulce.
- To pierwszy stopień przemiany. - uśmiechnął się zakłopotany.
- CO?! - wykrzyczałem. - Ja... ja nie chcę być taki jak ona! Nie chcą zabijać ludzi! - złapałem się za głowę.
- Spokojnie, nie każdy wampir jest taki. Czuję się winny temu, co się stało... pomogę ci.
- Och, jaki łaskawy. - parsknąłem.
- Alex... spokojnie. - Taiga pogładziła mnie po ramieniu.
- To właśnie to. Gorąco, gorączka, za kilka godzin będziesz czuł, jak rozrywa ci wnętrzności... minie to jednak i wejdziesz w drugi etap.
- Jaki? - spytałem spokojniej pod wpływem dotyku Tai.
- Musisz się karmić krwią inaczej... umrzesz. - westchnął.
- Nie zabiję człowieka. - powiedziałem od razu.
- Nie musisz. Przyniosę ci królika, wystarczy... będziemy musieli pamiętać jednak że nie możesz wyjść z domu. Mnie nie zabijesz a Taigi nie skrzywisz bo za bardzo ją kochasz. - stwierdził. - Pomogę ci opanować moce i po pewnym czasie, moja rola się skończy. Ale muszę zostać u was na pewien czas, tak dla bezpieczeństwa.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Alex, obudź się-powiedziałam, a łzy zbierały mi się w oczach.
Nagle nieznajomy kucnął po drugiej stronie chłopaka.
-Kim je..?-zaczęłam, jednak nie dokończyłam widząc spod lekko uchylonych warg ostre zęby-cz-czego cchceeesz?-zapytałam odsuwając się.
-Pomóc-mruknął.
-Tty jje-jjesteś wampirem-jąkałam się.
Nagle mężczyzna wyjął mały sztylet.
-Nie rób mu krzywdy-zawołałam całkiem się rozklejając.
Schowałam głowę w kolana i zaczęłam ryczeć. Gdy ponownie spojrzałam na wampira zobaczyłam, jak krew spływając z jego nadgarstka ląduje w buzi Alex'a. Otworzyłam usta aby coś powiedzieć, jednak nie byłam w stanie.
-Daleko mieszkacie?-zapytał mężczyzna.
-N-nie-odpowiedziałam.
Nagle facet wziął Alex'a na ręce.
-Pokaż mi gdzie-oznajmił.
Przytaknęłam, lekko drżąc.
Alex?
Może być? xD
Od Alexa do Taigi
- Słyszałaś? - spytałem.
- To chyba stamtąd. - wskazała ciemną uliczkę.
- Może lepiej wracajmy do domu... - mruknąłem.
- Nie, a co jeśli ktoś potrzebuje pomocy?
- Szczerze powiedziawszy wolę, żeby to tobie się nic nie stało. - westchnąłem.
- Nic się nie stanie. - pocałowała mnie krótko.
Włączyłem w telefonie latarkę i weszliśmy w alejkę. Jakaś kobieta przykuwała do ściany drugą kobietę, coś robiła przy jej szyi.
- Przepraszam?
Kobieta puściła tą drugą a ona opadła na ziemię, miała całą buzie we krwi. Wampir? Ale zaraz! Wampiry występują tylko w filmach!
- Alex, uciekajmy. - pociągnęła mnie za rękę.
Nim zdążyłem cokolwiek zrobić, kobieta zjawiła się przy mnie i ugryzła mnie w szyję. Krzyknąłem z bólu, telefon wypadł mi z dłoni. Czułem, jak robię się coraz słabszy, w końcu puściła mnie a ja opadłem na ziemię i zamknąłem oczy.
Taiga?
Napisz jak ten wampir uciekł, zjawił się jakiś facet i powiedział, że też jest wampirem i że sprawi, że Alex nie umrze. Ugryzie się w rękę i da mu swojej krwi, która go ożywi ale tym samym zamieni go w wampira, napisz jeszcze jak zabierają go do domu (Ten facet cały czas musi być bo będzie im pomagał xd)
Od Taigi CD Alex'a
Objęłam jego szyję, a jedną rękę wsunęłam w włosy.
-Będziemy tu tak stać i się całować?-zapytałam między pocałunkami.
Alex tylko się uśmiechnął, podniósł mnie i ruszył do pokoju. Zaśmiałam się cicho i ponownie złączyłam nasze usta.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- A już myślałem że to jakieś potwory. - uśmiechnąłem się. - Czego tutaj szukacie? - spytałem.
- Tak się u nas wita nowych sąsiadów. - stwierdził jeden.
- No dobra, jestem Alex. A to Taiga. - wyszedłem na zewnątrz.
- Jestem Charlie a to Matt. - przybilem z Niki żółwika.
- A zły pies to Dexter. Wracajcie już lepiej. Chlopacy posluchali i wrócili do domu.
- No co? Sąsiedzi to sąsiedzi, trzeba złapać dobre relacje. - uśmiechnąłem się załączajac nasze usta w pocałunku.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Kto to był?-zapytał chłopak.
-Pewnie dzieciaki robią sobie jakieś żarty-mruknęłam.
Nagle znowu usłyszeliśmy dźwięk dzwonka.
-Ja pójdę-oznajmił Alex, a ja usiadłam na kanapie i zaczęłam bawić się z psem.
Po chwili chłopak wrócił lekko zirytowany. Zdążył zająć miejsce obok mnie, a dzwonek znowu zadzwonił.
-Ja pierdole-bąknęłam i wstałam-Dex chodź.
Pies ruszył za mną, a ja otworzyłam drzwi i wyjrzałam na zewnątrz.
-Szukaj piesku, szukaj-powiedziałam.
Zwierzę spojrzało na mnie i zaczęło obwąchiwać ziemię. Po chwili zaczął szczekać i wskoczył w krzaki obok domu.
-Aaaaa!-usłyszałam krzyki.
Z zarośli wyskoczyli dwaj chłopcy przerażeni "groźnym" psem. Spojrzałam na nich srogo, gdy nagle w drzwiach pojawił się Alex.
Alex? xD
Od Alexa do Taigi
- Mhm. - uśmiechnąłem się.
Rozejrzalem się po pomieszczeniu z uśmiechem, Dex biegał po schodach w tą i z powrotem, w końcu może biegać w domu bo ma gdzie.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Opadłam na kanapę szczęśliwa, że to już koniec. Nie byłam zmęczona, ale miałam już dość. Po chwili Alex usiadł obok mnie.
-Tyle dobrego, że był już umeblowany-powiedział chłopak.
-Yhym-mruknęłam-zajęło to nam cały dzień, ale w końcu skończyliśmy-uśmiechnęłam się.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Kocham cię. - szepnęła.
- Ja ciebie również. - uśmiechnąłem się. - Teraz rzeczy, wszystko ustroić i gotowe. - dodałem.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Wypełniliśmy wszystkie potrzebne papiery i oficjalnie dom był nasz. Byłam strasznie podekscytowana i nie mogłam ustać w miejscu.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Zgadzam się, też mi się najbardziej podobała. - uśmiechnąłem się.
- To ja przyniosę umowę. - powiedział i zniknął w innym pomieszczeniu.
- Tylko ty i ja - z uśmiechem zlaczyla nasze usta w pocałunku.
- I Dexter. - dodałem przerywając pocałunek i po chwili go pojawiając.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Taa jasne-uśmiechnął się Alex.
-No serio mówię!-zawołałam.
Odłożyłam zdjęcia i oparłam głowę o ramię chłopaka.
-Jutro wybierzemy nowy dom-mruknęłam-nie mogę się doczekać.
-------Następny dzień--------
Obejrzeliśmy każdy dom, a ja byłam już na sto procent pewna, który chce.
-Zamieszkajmy w tym drugim-oznajmiłam.
Była to biało-beżowo-złota willa, w środku panowały te same kolory, tylko gdzieniegdzie znajdowały się meble, podłoga czy czekoladowe (tego koloru xD) ściany.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Zobacz co mam. - Taiga uśmiechnęła się siadając koło mnie. Trzymała w dłoni kilka moich zdjęć z dzieciństwa. - Szkoda że tak mało...
- Raczej nikomu nie chciało się latać za mną z aparatem. - stwierdziłem.

Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Co tam mordko-powiedziałam i zaczęłam go głaskać.
Ten aż przymrużył oczy, gdy drapałam go pod pyskiem. Po chwili podniosłam się i spojrzałam na Alex'a.
-Wracamy do domu?-zapytałam z uśmiechem.
Chłopak przytaknął odwzajemniając uśmiech. Wróciliśmy do samochodu. Rzeczy schowaliśmy w bagażniku, a psa posadziliśmy na tylne siedzenia. O dziwo nie rozrabiał i grzecznie się położył. Alex zasiadł za kierownicą, a ja obok.
Wróciliśmy do domu. Ja poszłam do kuchni zrobić nam coś do jedzenia, a chłopak zajął się zwierzakiem. Nie mieliśmy jedzenia dla psa, więc nie wiedziałam co mu dać. Mnie i Alex'owi przygotowałam naleśniki z czekoladą. Postawiłam talerze na stole i zajrzałam do lodówki w poszukiwaniu czegoś dla zwierzaka. W między czasie Alex razem z psem przyszli do kuchni. Spojrzałam na nich i w końcu wzięłam pętko kiełbasy i rzuciłam pupilowi.
-Trzeba będzie kupić karmę, czy coś-mruknęłam zasiadając przy stole.
-Zrobi się-odpowiedział chłopak również zajmują miejsce-skąd pomysł na naleśniki?
-Zastanawiałam się co przyrządzić do czekolady-zaśmiałam się.
Zjedliśmy rozmawiając na różne tematy, a gdy skończyliśmy zmyłam naczynia.
Alex?
Od Alexa do Taigi
W kartonie są trzy pudełeczka, jedna dla ciebie, drugi dla mojej byłej żony a trzeci dla syna. Oznaczone są imionami, otwórz swój, tam jest dalsza część listu do ciebie a w innych dla innych.
Znalazłem swój kartonik, otworzyłem go i wyciągnąłem kolejny list.
Jeśli to czytasz, znaczy że znalazłeś swój kartonik, brawo. Znajdują się tam klucze do mojego mieszkania, chciałbym abyś zaopiekował się Dexem. Bartuś ma alergię na sierść i nie mógłby zostać jego opiekunem, a nie chcę aby trafił do schroniska...
*Dalszą część listu pomijam bo nie mam pomysłu xd*
Pojechaliśmy pierw do domu jego byłej żony, tak, jak prosił. Zapukałem do drzwi.
- Alex? Jeśli znowu zamierzasz go tłumaczyć wiedz, że nie mam ochoty tego słuchać. - chciała zamknąć drzwi jednak przeszkodziłem jej w tym, przytrzymując je ręką.
- On nie żyje. - powiedziałem, dzięki czemu otworzyła drzwi szerzej. - Dzisiaj był pogrzeb, miał nadzieję, że będziesz. - ta zakryła usta dłonią i zaczęła płakać. - Chciał, abym ci to dał. - przekazałem jej pudełeczko z jej imieniem. Przybiegł Bartek.

- Hej młody, ale urosłeś. - uśmiechnąłem się lekko i kucnąłem przy nim.
- Jest z tobą tata? Mówił że wróci...
- Tata cię bardzo kocha, prosił mnie, abym ci to powiedział. Chciał też abyś był kimkolwiek zechcesz, byle byś nie poszedł do wojska. Nic dobrego z tego nie ma. A kim chciałbyś być? - spytałem podając mu pudełko.
- Superbohaterem. - uśmiechnął się. - A gdzie jest tata?
- Mama ci wyjaśni... - powiedziałem czując, że nie umiem mu tego wyznać. - W środku masz klucze do jego mieszkania. - zwróciłem się do jego mamy. - I on cię nigdy nie zdradził, widz o tym. - dodałem nim odeszliśmy.
***
Pojechaliśmy do jego mieszkania, skąd mieliśmy zabrać Dexa.
Taiga wolała zaczekać na zewnątrz, więc poszedłem sam.
- Hej stary. - pogłaskałem niemożliwie cieszącego się psa. - Chodź, zabiorę cię do mnie, nie zostawię cie. - uśmiechnąłem się pod nosem.
Założyłem mu obrożę a do tego zapiąłem smycz.
Wziąłem też karton, w którym były wszystkie jego rzeczy. Wyglądało to tak, jakby wiedział że nie wróci... wziąłem też nasze zdjęcie, jak stoimy przy czołgu, był również w kartonie. Wróciliśmy do Taigi.
- Taiga, Dexter, Dex, Taiga, poznajcie się. - uśmiechnąłem się delikatnie.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Chcesz wysłać list?-zapytał chłopak.
Przytaknęłam potwierdzająco. Alex podjechał pod wskazany przeze mnie budynek, a ja do niego weszłam. Zrobiłam co miałam i wróciłam do chłopaka, który na mnie czekał.
-Teraz do domu-mruknęłam-chyba, że chcesz gdzieś jechać?
-Nie, możemy wracać-uśmiechnął się.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Od Taigi CD Alex'a
Nawet nie wiem, ile czasu minęło, ale w końcu wszystko się zakończyło. Podeszłam do Alex'a i mocno go przytuliłam.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Złączyliśmy nasze usta w namiętnym pocałunku. Nagle zadzwonił mój telefon, Taiga nie schodząc z moich kolan sięgnęła go, odebrała i włączyła na głośnomówiący.
- Alex jest teraz bardzo zajęty, nie może rozmawiać. - powiedziała.
- Tu Ashton, mam... złe wieści. - westchnął.
- Co jest? - spytałem.
- Max on... nie żyje, dzisiaj wieczorem jest pogrzeb... chciałem ci to powiedzieć jak przyleciałeś, ale podobno się śpieszyłeś. Miał przy sobie list... chciał żebyś był przy tym, jak go chowają. Będziesz?
- Jasne. - odpowiedziałem czując gulę w gardle.
- O 20 się zaczyna ale bądź o 19. - poprosił i rozłączył się.
- Kto to był ten Max? - spytała.
- Przyjaciel... on... wtedy byliśmy razem. Chowaliśmy się w ruinach szczątków domu, on wybiegł, miałem biec a nim ale jak wyszedłem dostałem dwie kulki a obudziłem się tam u nich. - westchnąłem.
***
Taiga postanowiła pojechać ze mną, równo o 19 byliśmy już tam. Poszedłem się przebrać.
Godzina minęła bardzo szybko, zebrało się dużo ludzi. W pewnym momencie wylądował samolot, niosłem jego trumnę tak, jak chciał. Taiga stała w pierwszym rzędzie koło Ashtona, który nie dał rady... czułem jak łzy cisną mi się do oczu jednak za nic nie pozwalałem im wypłynąć. Kiedy oddawaliśmy strzały honorowe, nie wytrzymałem i samotna łza spłynęła po moim policzku.
Od Taigi CD Alex'a
-To cię nauczę-odpowiedział Alex i się uśmiechnął.
Odwzajemniłam gest i czule go pocałowałam.
-Przed wyjazdem jeszcze napiszę do rodziny-oznajmiłam.
-Taiga?-spojrzałam na chłopaka-jesteś tego pewna, że nie chcesz do nich pojechać.
-Tak-odpowiedziałam.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Narty?
- Jak miałem 14 lat byłem na obozie, mega mi się podobało. Miałem to w planach już od kilku miesięcy.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Od Alexa do Taigi
- To co, Las Wegas? - uśmiechnąłem się lekko.
- Tak. - odwzajemniła gest i oparła głowę o mój obojczyk.
- Dom czy mieszkanie? - spytałem.
Właściwie, teraz możemy kupić dom, mieszkanie, samochód... wszystko co tylko chcemy.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Zasłużył-mruknął Alex.
Wzruszyłam ramionami. Od razu, gdy tylko na mnie spojrzał zobaczyłam, że stracił humor. Wstałam i podeszłam do niego, po czym pocałowałam.
-Nie denerwuj się-wyszeptałam mu w usta, a następnie znowu je złączyłam.
Alex?
piątek, 4 listopada 2016
Od Alexa do Taigi
Uśmiechnąłem się lekko, co prawda zawsze chciałem mieszkać w Miami Ale kto nam broni mieć dwa domy? A nawet trzy Bo tego nie sprzedam za nic. Nagle rozległo się płukanie do drzwi. Taiga Westchnąłem i podniosła głowę, niechętnie wstałem i poszedłem otworzyć. Stał w nich szef, wepchnął mi do rąk karabin.
- Błagam wróć! Nie mam już żołnierzy, oni tam zginą... - opadł na kolana.
- Wyjdź... - mruknęłam łapiąc go za "szmaty" i podnosząc do góry.
- Alex...
- Nie. Cały czas traktowałeś mnie jak śmiecia nie licz, że teraz ci pomogę. Wyjdź. - chciał coś powiedzieć jednak wypchnalem go za drzwi i zamknąłem za nim.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Okey, a gdzie chciałabyś zamieszkać?
-Las Vegas albo Nowy York-uśmiechnęłam się szeroko-ty wybierz.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Odwzajemniłem uśmiech i pokiwałem zrozumiałe głową.
- A rodzice? - Taiga wzruszyła jedynie ramionami. - Okej... - Westchnąłem lekko. - Skoro już zatrzymujemy te pieniądze, na co chcesz je wydać? Wyprwadzic się gdzieś czy wolisz zostać tutaj?
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Ale... nie szkoda ci? Tamtego życia, jego? W końcu coś was łączyło-odpowiedział.
Westchnęłam cicho.
-Poznaliśmy się na koncercie i zaprzyjaźniliśmy. Spotykaliśmy się i myślałam, że to tylko przyjaźń, ale on zapytał mnie, czy będziemy chodzić. Zgodziłam się, bo nie chciałam psuć tego co między nami. Skrycie miałam nadzieję, że się w nim zakocham i tak siebie przekonywałam, że w końcu w to uwierzyłam. Tak na prawdę, nie czuję do niego niczego wyjątkowego-oznajmiłam-kocham ciebie i jestem tego pewna.
Uśmiechnęłam się lekko.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Zjadłem jajecznicę i kromkę chleba, Taiga dalej zajadała. Uśmiechnąłem się pod nosem i poszedłem pod prysznic. Kiedy wróciłem, Taiga skończyła jeść, podczas kiedy układałem naczynia w zmywarce coś mi się przypomniało. Skończyłem swoje zajęcie i usiadłem koło dziewczyny w salonie, oparła głowę o moje kolana i zaczęła bawić się moją dłonią.
- Nad czym tak myślisz? - spytała.
- Wtedy... drugiego dnia mówiłas że masz chłopaka... - skierowałem wzrok na nią.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Jak zaraz nie dasz mi jedzenia to zjem ciebie-szepnęłam mu w usta, które lekko muskałam.
-Już się nie mogę doczekać-mruknął i chciał mnie pocałować, ale lekko odsunęłam głowę.
Uniosłam brwi, spuściłam lekko głowę i spojrzałam na niego.
-No dobra-westchnął.
Od razu się uśmiechnęłam i pocałowałam go w policzek. Alex pozwolił mi zejść i zasiedliśmy do stołu. Byłam bardzo głodna, chodź wcześniej tak tego nie czułam. Oblizałam się i zaczęłam jeść.
Alex? xD
Od Alexa do Taigi
- Śniadanie samo się nie zje. - szepnęła w moje usta.
- Zapewniam cię że nie ucieknie. - ponowiłem pocałunek podnosząc ją lekko i sadzając na blacie.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Zrobię sobie herbatę, chcesz?-zapytałam.
-Możesz mi zrobić-odpowiedział Alex.
Uśmiechnęłam się i włączyłam wodę. W tym czasie przygotowałam kubki i torebki z herbatą. Po chwili już słodziłam nasze napoje.
-Ile cukru?-zapytałam.
-Dwie łyżeczki-odpowiedział chłopak.
Nagle poczułam jak Alex obejmuję mnie od tyłu.
Obróciłam się do niego i objęłam go za szyję.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Od Taigi CD Alex'a
Jęknęłam cicho. Zdążyłam się obudzić, a już czułam ten okropny ból głowy. Tak długo nie piłam, a wczoraj chyba trochę przesadziłam. Podniosłam lekko powieki i dopiero, gdy przyzwyczaiłam się do światła otworzyłam bardziej oczy. Chciałam się przekręcić, ale poczułam czyjąś dłoń na moim brzuchu i stykający się z moimi plecami tors. Odwróciłam głowę i spojrzałam na Alex'a. Uśmiechnęłam się lekko. Złapałam rękę chłopaka i powoli przesunęłam. Gdy już wydostałam się z jego uścisku wstałam. Tak mi się zakręciło w głowie, że prawie upadłam na ziemię, w ostatniej chwili odzyskałam równowagę. Ziewnęłam przeciągle, po czym poszłam się wykąpać. W ręczniku wróciłam do pokoju i znalazłam odpowiednie cichy. Odłożyłam okrywający mnie wcześniej materiał i założyłam koronkową, czarną bieliznę. Właśnie zakładałam długą koszulkę na rękawach z "muzycznym nadrukiem", gdy usłyszałam czyjś śmiech. Moje oczy mocniej się otworzyły, a ja szybko dokończyłam ubieranie bluzki. Przekręciłam się w stronę Alex'a, który patrzył się na mnie. Zarumieniłam się i bardziej naciągnęłam koszulkę.
Alex? xD
czwartek, 3 listopada 2016
Od Alexa do Taigi
- Nie. - bąknęła.
- Tak, albo cię zaniosę. - powiedziałem stanowczo.
- To nieś. - wskoczyła mi na kolana i oparła głowę o mój obojczyk.
Westchnąłem lekko, złapałem ją i wstałem, ruszyłem w stronę wyjścia. Doszliśmy do domu, położyłem ją na łóżko, chciałem wstać ale ta obejmowała mnie mocno za szyję a nie chciałem jej budzić bo wystarczy że przez całą drogę mi marudziła. Położyłem się koło niej.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Ogarnęłam się trochę i zaczęłam normalnie tańczyć. W końcu zeszliśmy z parkietu i wróciliśmy do baru.
-Cztery kieliszki-zawołałam do barmana.
-Nie-powiedział Alex.
-Tak-bąknęłam.
Mężczyzna podał mi kieliszki, które wypiłam jeden po drugim. Mocno zakręciło mi się w głowie, a kiedy wstałam aż się zachwiałam. Oparłam się o blat i zaśmiałam.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Jeszcze po drinku i wracamy? - spytałem po dłuższym czasie.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Chodźmy zatańczyć-powiedziałam.
Złapałam chłopaka na rękę i pociągnęłam w stronę parkietu.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Tak?
- Jeszcze jedną kolejkę. - poprosiła.
- Nie... cztery kieliszki wódki i drinka, mocnego. - poprosiłem.
Ten skinął głową i nalał nam wybranej cieczy.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Po chwili się odsunęłam i wyszliśmy z domu.
Nie minęło długo, kiedy znaleźliśmy się na miejscu. Muzykę było słychać już przed klubem. Pokazaliśmy dowody ochroniarzowi i weszliśmy do środka. Było dość głośno i ciemno, jak to na imprezach. Minęliśmy parkiet i usiedliśmy przy barze.
-Osiem kieliszków wódki!-zawołałam.
Barman przytaknął i zaczął nalewać.
-Nie przesadzasz?-odezwał się Alex.
Uśmiechnęłam się tylko. Po chwili mężczyzna podał mi napój. Przesunęłam cztery kieliszki w stronę chłopaka. Sama wzięłam jednego do ręki i wlałam jego zawartość do ust.
Alex?
środa, 2 listopada 2016
Od Alexa do Taigi
Dziewczyna podeszła do mnie i zarzuciła mi ręce na szyję.
- Seksownie. - uśmiechnąłem się ilustrując ją wzrokiem.
- Przystojnie. - zrobiła to samo i złączyła nasze usta w namiętnym pocałunku.
Dzięki butą była teraz taka jak ja.
- To co, idziemy? - spytałem ponawiając pocałunek.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Będzie wyglądał seksownie
Zabrałam parę innych rzeczy, chodź tamte zostały moimi faworytami i wróciłam do niego. Stał przy przebieralni, opierał się o ścianę obok niej. Podałam mu rzeczy i wepchnęłam go do środka. Po jakimś czasie skończyliśmy zakupy. Zdobyłam również kosmetyczkę, którą wypełniłam po brzegi oraz parę par butów i bieliznę. Wróciliśmy do domu, a ja złapałam za swoje rzeczy i pobiegłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, założyłam białą, koronkową bieliznę, a na to sukienkę. Rozczesałam włosy oraz delikatnie się umalowałam. Na koniec podkreśliłam pudrem kości policzkowe i popsikałam się perfumami. Obejrzałam się w lustrze. Wyglądałam idealnie. Na koniec zabrałam czarne glany na grubym obcasie i wróciłam do chłopaka. Czekał na mnie w salonie, oparty o ścianę. Stanęłam niecałe dwa metry na przeciwko niego i aż mnie zatkało. Wyglądał tak seksownie.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- To co, niebieska? - uśmiechnąłem się.
- Tak. - odwzajemniłem gest.
Poszliśmy do kasy, kobieta z uśmiechem zapakowała nam ją w ładną, papierową torbę. Zapłaciłem i wziąłem ją od niej, wyszliśmy ze sklepu.
- To do domu?
- Nie, teraz idziemy kupić coś dla ciebie.
- Co? - spytałem na nią lekko zdziwiony.
- Chodź, chodź. - złapała mnie za rękę.
- Z góry mówię że nie założę żadnego garnituru. - mruknąłem.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Spojrzała się na mnie dziwnie, a ja zaczęłam się śmiać.
-Żartowałam, a ten Pan zajęty-uśmiechnęłam się-a wiesz, tego twojego to mogę wyszkolić-poruszyłam śmiesznie brwiami, obie zachichotałyśmy.
-Ejejej, nie zapędzajcie się-bąknął Alex.
Zaczęłyśmy głośno się śmiać.
-Dobra, idę przymierzać. Cześć-pomachałam do dziewczyny i weszłam do przymierzalni.
Ten to wie co wybrać. Sukienka u góry podkreślała moje piersi, a w dole była rozkloszowana i krótka. Wyszłam z przebieralni, aby pokazać się chłopakowi. Ten gapił się przez chwilę na mnie, a po chwili się uśmiechnął. Posłałam mu buziaka i wróciłam ubrać zwykłe ciuchy.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Musimy iść coś kupić. - stwierdziła.
- Wcześniej nie chciałaś iść...
- Chodźmy. - złapała mnie za rękę i pociągnęła.
Westchnąłem lekko i wstałem. Pojechaliśmy do galerii, wybraliśmy sklep z sukienkami. Taiga wybrała sobie kilka sukienek i przymierzała każdą kolejno i pokazywała mi się w niej a ja miałem ocenić. Stałem przed przymierzalnią w której była Tai, w jednej ręce trzymałem sukienki przymierzone a w drugiej te jeszcze nie.
- I jak? - spytała obracając się wokół własnej osi.
- Pięknie, jak we wszystkim. Spróbuj tą niebieską, podając jej sukienkę. - zaproponowałem.
- No... zazdroszczę. - usłyszeliśmy nagle, podeszła do nas dziewczyna, blondynka. - Zazdroszczę takiego chłopaka, ma cierpliwość. Mój to nawet nie chciał ze mną tu przyjechać. - zaśmiała się. - No chyba, że pan wolny to wtedy... - uśmiechnęła się zalotnie.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Imprezę-chłopak się skrzywił.
-Tak! Do jakiegoś klubu-odparłam.
-No dobra-uśmiechnął się.
-Yay!!-krzyknęłam i zeszłam z niego.
Już chciałam iść na korytarz po buty, gdy nagle mi się coś przypomniało.
-Ale ja nie mam co założyć!!-jęknęłam.
Alex? xD
Od Alexa do Taigi
- Ja idę spać. - mruknąłem.
- Co? Nie! - mruknęła oburzona. - Alex, wstawaj! - zaczęła skakać po kanapie wokół mnie, udawałem niewzruszonego. W końcu usiadała na mnie i zaczęła łaskotać, tym samym wyczuwając mój słaby punkt.
- Dobra, dobra! - zaśmiałem się, próbując złapać ją za nadgarstki. W końcu mi się to udało. - To co chcesz robić?
Taiga?
Od Taigi Cd Alex'a
Uśmiechnęłam się. Przygryzłam jego wargę i lekko pociągnęłam do siebie. Złożyłam na jego ustach jeszcze jeden pocałunek, po czym wstałam. Przeciągnęłam się jednocześnie wyginając.
-Co będziemy teraz robić?-zapytałam śmiesznie poruszając brwiami.
Alex? xD
Od Alexa do Taigi
- Mhm. - szepnęła.
Tym razem ja ponowiłem pocałunek.
- Gdybym mógł cofnąć czas, żeby to porwanie się nie wydarzyło... nie zrobiłbym tego. - stwierdziłem. - A ty?
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Chłopak zachichotał. Przekręciłam głowę w jego stronę i pocałowałam go czule. Alex odwzajemnił gest. Trwaliśmy tak przez jakiś czas, w końcu przestaliśmy bo brakowało nam powietrza.
-Jesteś słodki-mruknęłam, po czym znowu złączyłam nasze usta.
Alex? Miauuu =^.^=
Od Alexa do Taigi
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Oboje się zaśmialiśmy. Wcisnęłam "play". Przysunęłam do siebie nogi i oparłam się o Alex'a. Głowę wtuliłam w jego obojczyk, a chłopak mnie objął.
Alex? ;**
wtorek, 1 listopada 2016
Od Alexa do Taigi
Wstałem z kanapy i podszedłem do szafki pod telewizorem, wyciągnąłem z niej kilka wybranych płyt z filmami, usiadłem na swoje poprzednie miejsce. Podawałem jej kolejno jedną płytę, ostatecznie wybrała. Zrobiłem popcorn, przyniosłem napoje.
- Jaki właściwie wybrałaś? - spytałem.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Po chwili chłopak usiadł obok mnie i objął.
-Wiem, że mówiłaś-odparł.
Uśmiechnęłam się.
-Nie ma nic ciekawego-mruknęłam-może obejrzymy jakiś horrorek z płyty, jeśli masz.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Wracajmy do domu, okej? - spytałem nadal trzymając ją lekko w powietrzu.
- Tak. - szepnęła cicho.
Czułem na karku jej ciepły oddech, czułem jej capach.
***
Wracałem z sypialni, Taiga siedziała na kanapie i skakała po kanałach. Podszedłem do niej, złączyłem nasze usta w namiętnym pocałunku, po chwili zawisłem nad nią w połowie (XD)
- Przemyślałem to... potraktujmy te pieniądze jako... swoje... - mówiłem między pocałunkami.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Gównoprawda-mruknęłam pewna swojej odpowiedzi.
-A właśnie, że prawda-odparł.
Moje brwi się uniosły, a buzia lekko otworzyła. Zamrugałam parę razy.
-Kłamiesz-oznajmiłam trochę ciszej, spuszczając wzrok.
-Nie kłamię.
-Udowodnij-szepnęłam.
Nagle chłopak mnie objął, a gdy podniosłam głowę chcąc na niego spojrzeć, ten mnie pocałował. Nie odwzajemniłam tego, nie wiedziałam co zrobić. Po chwili Alex przestał mnie całować, a nasze usta dalej się stykały.
-Kocham cię-powtórzył.
-Ja ciebie też.
Powiedziałam to bardzo cicho, przez co nie byłam pewna czy to słyszał, ale miałam nadzieję, że tak.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Mam stawić się w bazie. - westchnąłem. - Pojedziesz ze mną? To z pewnością tylko chwila. - poprosiłem.
- Pewnie. - pokiwała głową.
Wsiedliśmy w mój samochód i pojechaliśmy na miejsce.
- Co jest? - spytałem widząc swojego szefa.
- Przebieraj się, lecisz do Iraku. Trzeba pomóc kolegą. - powiedział jakby było to coś normalnego.
- Słucham?
- A co, ogłuchłeś?
- Dopiero wróciłem i mam wracać?
- Nie było cię z nami trzy miesiące i twierdzisz że dopiero wróciłeś? Nie chcę wiedzieć co robiłeś i gdzie byłeś. To tylko kilka dni.
- Alex nigdzie nie jedzie. - Taiga zmarszczyła brwi.
- Nie pytam się ciebie. Daje ci 10 minut. - wyszedł z pomieszczenia.
Uniosłem oczu ku niebu i przejechałem dłonią po twarzy.
- Chyba nie polecisz... - spojrzała na mnie.
- A mam jakieś wyjście? - westchnąłem.
- Dlaczego taki jesteś?
- Jaki?
- Obojętny! Wydaje mi się, że nic nie ma dla ciebie znaczenia.
- To nie prawda.
- Nie?!
- Nie! Kiedyś nie sądziłem, że będę zdolny do zabicia człowieka. Teraz robię to masowo, ale nadal nie potrafię sobie z tym poradzić. Świadomość, że ktoś zginął z twojej ręki jest straszna, dręczy cię latami, ryje ci psychikę. To zabija jakiekolwiek emocje. - stwierdziłem.
- Cieszę się, że się dowiedziałam że jesteś niezdolny do uczuć.
- Tak myślałem, ale kiedy... - zacząłem jednak ta napięcie się odwróciła i odeszła.
Ruszyłem za nią, po drodze mijając szefa.
- Jeszcze nie przebrany? - złapał mnie za ramię.
- Nigdzie nie lecę. - wyrwałem mu się.
- Co to ma znaczyć?
- Odwal się. - prychnąłem odchodząc.
Pogoniłem dziewczynę i złapałem ją za rękę tym samym zatrzymując.
- Tak myślałem, ale kiedy cię poznałem i spędziłem z tobą kilka dni zrozumiałem, że jest inaczej. - powiedziałem. - Zagrajmy w gównoprawdę. - dodałem. - Kocham cię.
- Gównoprawda.
- A właśnie że prawda
Taiga?
Od Taigi Cd Alex'a
-A jeśli są kradzione?-zapytał Alex.
-Nie wiemy tego i się nie dowiemy. Potraktujmy to jak naszą szansę-odparłam.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Inaczej sobie wyobrażałam twoje mieszkanie... - stwierdziła.
- To znaczy jak? - uśmiechnąłem się pod nosem.
- Nie tak czysto... bardziej wojskowe klimaty, ciemne.
- No widzisz, pozory mylą. - parsknąłem śmiechem. - Masz już jakiś pomysł, co byśmy mogli zrobić z tymi pieniędzmi? - spytałem.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Zabrałam kawałek i jednym ruchem włożyłam do buzi. Zacisnęłam zęby na miękkim cieście i poczułam się jak w niebie. W niecałą minutę zjadłam kawałek, który miałam i sięgnęłam po drugi.
-Głodomor-zaśmiał się Alex.
Uśmiechnęłam się i wzięłam kolejnego gryza. W ciszy jedliśmy, aż w końcu nic nie zostało. Zjadłam o kawałek więcej niż chłopak.
-Mniam-mruknęłam oblizując wargi.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Od Taigi CD Alex'a
Uśmiechnęłam się lekko i usiadłam obok chłopaka, tym razem troszeczkę dalej. Mimo wszystko czułam się trochę skrępowana.
-Najlepiej dwie duże pizze-dodałam po chwili.
-Zjesz tyle?-zaśmiał się chłopak.
-Jestem baaardzo głodna-odparłam.
-W takim razie dwie duże pizze-oznajmił, po czym złapał za telefon.
Ja spuściłam głowę i zaczęłam obserwować walczące ze sobą palce. Chciałabym mu powiedzieć, ale boję się jego reakcji. Do tego jeszcze te pieniądze... Westchnęłam cicho.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Nie, skąd. - odparła.
Pokiwałem głową i ponownie spojrzałem na torbę z pieniędzmi, westchnąłem dalej nie wiedząc, co z nimi zrobić. Gdybyśmy je sobie zostawili, moglibyśmy zamieszkać w każdym miejscu, najlepszym domu itp... ale wiąże się to z pewnymi konsekwencjami lub też nie.
- Głodna? Może coś zamówimy. - zaproponowałem.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Emm... sama nie wiem-przerwałam mu w końcu.
-Jak chcesz, to wiesz, mogę ci coś dać, albo jak chcesz to możemy już pojechać coś kupić-oznajmił.
-Dobra, dobra-zaśmiałam się-to może zobacz, czy coś masz, bo chodzenie po sklepach... nie...-odparłam.
-Okey.
Alex wstał i poszedł prawdopodobnie do swojej sypialni. W końcu wrócił z dresowymi spodenkami i białą koszulą, które mi wręczył.
-Koszulka i ręcznik wyprane, a spodenki nawet nie noszone-poinformował mnie.
-Dzięki-mruknęłam-to ja pójdę się wykąpać.
Ruszyłam do łazienki, gdzie wzięłam szybki prysznic. Wyszłam z kabiny i okryłam się ręcznikiem. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że nie mam czystej bielizny. Przygryzłam wargę i założyłam ubrania chłopaka. Spodenek nawet nie było mi widać, bo koszulka była za duża. Zarumieniłam się wiedząc, że nie mam nic pod spodem. W końcu wyszłam z łazienki i wróciłam do salonu, dalej trochę czerwona.
Alex? Hehe xD
Od Alexa do Taigi
- Po prostu nie. - odwróciła wzrok, nie chcąc o tym rozmawiać.
Westchnąłem lekko, postanowiłem nie naciskać choć ciekawość mnie dręczyła.
- Co z nimi zrobimy? - spytała.
- Sam nie wiem. Nie znamy ich źródła. Moglibyśmy je zatrzymać, ale jeśli byłyby kradzione, to tak jakbyśmy my je ukradli, a jeśli są ze sprzedaży czegoś to... to też jest kradzież ale jakoś nie miałbym wyrzutów sumienia chyba. - stwierdziłem. - Nie wiem, trzeba to przemyśleć. - westchnąłem.
- Tak... - szepnęła bardziej do siebie niż do mnie.
- Pójdę się przebrać, chciałbym wreszcie zrzucić z siebie ten strój.
Dziewczyna pokiwała jedynie głową. [...] Wziąłem krótki prysznic, ubrania wrzuciłem do pralki a założyłem czarne jeansy i koszulę.

Wróciłem do Tai.
- Dziwnie widzieć cię w innych ubraniach niż moro. - uśmiechnęła się.
Odwzajemniłem gest i usiadłem obok niej tak blisko, jak wtedy.
- A ty nie chcesz się przebrać? Znaczy, wiem że nie masz ubrań, ale moglibyśmy jechać, ale no chyba że nie to wtedy... - zacząłem się mieszać, chyba trochę obawiałem się jej reakcji.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Jacy oni są głupi-zaśmiałam się.
-Yhym-mruknął Alex.
-Mamy te pieniądze-spojrzałam na chłopaka-i co teraz?
-Nie chcesz wrócić do rodziny, przyjaciół... chłopaka?
-Nie-powiedziałam po chwili-ja...
Nie mogłam mu tego powiedzieć. Co jeśliby mnie wyśmiał? Wyszłabym na idiotkę.
-Emmm... już nic-dodałam.
Nie, na pewno mu tego nie powiem.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Spojrzeliśmy na siebie z lekkim rozbawieniem. Otworzyłem walizkę, były w niej karabiny maszynowe, zmarszczyłem lekko brwi.
- Niezwykle stare, nie wiem po co im to. - powiedziałem, starałem się otworzyć magazynek, jednak był zardzewiały.
- Może ktoś był kolekcjonerem? - spytała.
- Bardzo prawdopodobne.
Zacząłem mu się przyglądać, to był najstarszy z możliwych egzemplarzy.
- Alex? - usłyszałem nagle głos Tai.
Podniosłem głowę. Dziewczyna wyciągnęła wszystkie karabiny, podniosła czarną gąbkę a pod nią, znajdowały się pieniądze. I to bardzo dużo.
- Karabiny musiały być tylko przykrywką...
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Przepraszam-szepnęłam.
-Na prawdę nic się nie stało-powiedział i mnie przytulił.
Również go objęłam i mocno przytuliłam.
-Emmm... ale teraz muszę iść do ubikacji-mruknęłam.
Odsunęłam się od Alex'a dalej zarumieniona i szybko przemknęłam do toalety. Odetchnęłam głośno, załatwiłam swoje, umyłam ręce i wyszłam. Chłopak czekał w salonie. Usiadłam obok niego, tak, że nasze ramiona się stykały.
-Jak to otworzymy?-zapytałam cicho.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Dziewczyna szybko odskoczyła od szafki. Spuściła głowę cała zarumieniona.
- J-jjja - zaczęła się jąkać.
Powoli podszedłem do niej, podniosłem zdjęcia z podłogi i przyglądnąłem się im, westchnąłem lekko odkładając je z powrotem.
- Przepraszam. - wyszeptała.
- Nic się nie stało Tai, to żadna tajemnica. Nie przejmuj się. - ogarnąłem jej kosmyk włosów za ucho i ująłem jej twarz w dłonie. - Nic się nie stało. - powtórzyłem. - Tai? - powiedziałem spokojnie chcąc aby na mnie spojrzała.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-J-jjja-zaczęłam się jąkać, ale nie mogłam nic powiedzieć.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Od Taigi CD Alex'a
-Nie wiem-mruknęłam cicho.
Od Alexa do Taigi
Uśmiechnąłem się pod nosem, słysząc jej słowa.
- To chyba jedyny plus tej pracy, takie widoki... - Westchnąłem.
Spojrzałem na dziewczynę, która przyglądała się widoką za oknem. Godzina minęła nam bardzo szybko, dostaliśmy pozwolenie na lądowanie, poszło nam to sprawnie. Wysiadłem pomagając przy tym Tai.
- To twoja "baza" - spytała.
- Tak. - Westchnąłem.
- Alex! Dzięki Bogu żyjesz! - krzyczał Ashton ściskając mnie mocno.
- Udusisz mnie. - mruknęłam.
- Sorry, cieszę się że cię widzę. - poklepał mnie po ramieniu. - O witam panią, jestem Ashton. - uśmiechnął się zalotnie.
- Taiga. - odparła.
- Co się w ogóle stało? Gdzie byłeś? Myśleliśmy że ci popierdolcy (czt. Wróg xd) cię załatwili...
- Najwidoczniej nie mój czas jeszcze. Opowiem ci kiedy indziej, długa historia. Musimy już iść. - powiedziałem wymijająco.
Złapałem dziewczynę za rękę i ruszyliśmy przed siebie.
- Czyli jesteśmy... i co teraz? - spytałem nie mając do końca pewności czy coś jest między nami, znaczy... coś jest Ale nie wiem, czy ona czuje do mnie to, co ja do niej.
Tai?
poniedziałek, 31 października 2016
Od Taigi CD Alex'a
-Wow-jedyne słowo, jakie byłam w stanie powiedzieć.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Nigdy nie leciałam myśliwcem. - powiedziała jedynie.
Oparłem palec pod jej podbródek i podniosłem lekko jej głowę, złączyłem nasz usta w pocałunku.
Pokiwałem twierdząco głową. Pomogłem Tai założyć kask, upewniliśmy się czy ma dopływ tlenu i czy wszystko jest w porządku.
- Słyszysz mnie? - usłyszałem głos w słuchawce.
- Jasno i wyraźnie. - odparłem.
Z Taigą zapięliśmy pasy i już po chwili wyjeżdżaliśmy z hali. Porozumiewałem się z nimi odpowiednimi gestami ręki, to kilku minutach wzbiliśmy się w niebo.
(Tylko do 2 minuty)
- Długo będziemy lecieć? - spytała.
- Godzinę, jesteśmy bardzo daleko. - westchnąłem. - I jak? Fajnie? - spytałem po czasie, widząc jak rozgląda się dookoła.
- Bardzo. - uśmiechnęła się.
- Wlecimy nad chmury? - odwzajemniłem gest.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
Ostatni raz spojrzałam na samochód, gdy nagle dostrzegłam coś na tylnym siedzeniu. Skrzywiłam się i otworzyłam drzwiczki. W środku była jakaś walizka, jednak zabezpieczona na kod.
-Patrz-powiedziałam wyciągając "torbę".
Alex spróbował ją otworzyć, jednak zauważył zabezpieczenie.
-Weźmy to-oznajmił.
-Okej-odparłam.
Zrobiliśmy to, co wcześniej zaproponował chłopak i już po chwili siedzieliśmy w myśliwcu. Usiadłam obok Alex'a i oparłam głowę o jego obojczyk.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Znalazłem stację wojskową. - wyjaśniłem.
- Która godzina? - przetarła oczy dłonią.
- 15, spałaś 7 godzin. - odpowiedziałem.
Wysiadłem z samochodu, otworzyłem jej drzwi, wysiadła.
- Po co właściwe tutaj przyjechaliśmy? - spytała.
- Musimy jakoś wrócić do domu. - złapałem ją za rękę. - Przedstawię się, powinni mnie znać a przynajmniej kojarzyć. Pożyczymy myśliwca i polecimy do domu.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
------------------
Poczułam czyjąś dłoń na ramieniu i aż drgnęłam. Otworzyłam szeroko oczy i spojrzałam na Alex'a. Zamrugałam parę razy i przekręciłam się.
-Gdzie jesteśmy?-zapytałam zaspana.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Spojrzałem na nią lekko zdziwiony.
- Gdzie na przykład?
- Daleko. - szepnąła kładąc swoją dłoń na mojej, która była na skrzyni biegów.
- z czego będziemy żyć? - zadałem kolejne pytanie.
- Damy sobie radę, nie martw się. - powiedziała.
- Więc ucieknijmy... - powiedziałem splatając nasze palce.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Jestem zmęczona.
Zmęczona tym wszystkim. Mimo to nie chciałabym wrócić do dawnego życia.
-Ucieknijmy-szepnęłam.
-Co?-zapytał Alex.
-Ucieknijmy-powtórzyłam-jak najdalej.
Alex? Hehe xD
niedziela, 30 października 2016
Od Alexa do Taigi
- Powinniśmy już jechać, nie jestem pewien ile ich jest. - wyjaśniłem.
Tai przegryzła lekko dolną wargę i pokiwała głową.
Wsiedliśmy do samochodu, tym razem ja prowadziłem.
- Ciekawe gdzie my jesteśmy... - powiedziałem, kiedy wyjechaliśmy na szosę.
- Dobrze by było, gdybyśmy znaleźli jakąś stację wojskową...
W tym momencie zacząłem się powownie zastanawiać, co będzie dalej, gdy już będziemy w domu.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Wiedziałam, że to głupi pomysł-powiedziałam-martwiłam się.
Alex?
Od Alexa do Taigi
Po chwili oderwałem się od niej i spojrzałem jej w oczy.
- Jedź. - powtórzyłem.
- Tylko przyjdź... - szepnąła.
Pokiwałem głową i przeładowałem pistolet, który znalazłem w schowku samochodu. Wstałem, zamknąłem drzwi. Dziewczyna odjechała a ja Schowałem się za metalową beczką.
***
Szedłem po śladach samochodu, skończyłem z podbitym okiem, rozciętą wargę i krew z nosa, która otarlem rękawem. Kiedy zobaczyłem samochód, odetchnalem lekko. Tai musiała zobaczyć mnie w lusterku ponieważ wysiadla i ruszyła w moim kierunku.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Uda nam się?-zapytałam.
-Powinno-odparł.
Przygryzłam wargę i przytuliłam go. Alex odwzajemnił uścisk, po czym podsadził mnie do środka. Przeszłam kawałek drogi, tak aby chłopak mógł wejść, co po chwili zrobił. Zamknął za sobą wejście i pokazał mi, abym ruszyła dalej. Nie szliśmy długo, w końcu zobaczyłam światło, padające przez podłużne szpary. Pchnęłam klapę, a ta od razu poleciała i uderzyła o ścianę. Skrzywiłam się lekko, a następnie wyjrzałam przez otwór. Ziemia nie była daleko, więc przekręciłam się i usiadłam na krawędzi. Wzięłam głęboki wdech i skoczyłam. Wylądowałam kucając, ale po chwili się podniosłam. Spojrzałam przed siebie na drzewa. Przed nami rozpościerał się las. Odeszłam kawałek, a Alex zeskoczył do mnie.
-Obejdźmy budynek-powiedział.
Przytaknęłam lekko, a po chwili ruszyliśmy. Skręciliśmy w prawo, przy następnym zakręcie chłopak wyjrzał lekko zza ściany. Pokazał mi abym była cicho, po czym odsunął się, abym również zerknęła, tak też zrobiłam. Było tam wejście do budynku, a przed nim dwa samochodu.
-Idziemy?-zapytałam.
-Biegniemy-odparł Alex.
Zaczął odliczać na palcach od trzech. W końcu ruszyliśmy do pojazdów. Siadłam na miejscu pasażera, a chłopak kierowcy. Zaczął majstrować coś przy kabelkach, gdy nagle usłyszeliśmy czyjeś krzyki.
-Co robimy?-zawołałam.
Po chwili samochód odpalił, jednak ktoś już zdążył do nas dojść. Jakiś mężczyzna złapał Alex'a i wyciągnął z pojazdu. Chłopak walnął faceta parę razy, a ten upadł na ziemię.
-Alex!-zawołałam widząc kolejnego mężczyznę.
-Siadaj-poklepał miejsce kierowcy.
-Co?
-Siadaj!-krzyknął.
Szybko wykonałam jego polecenie.
-Jedź-powiedział.
-Co?! Nie!-zawołałam.
-Jedź, zatrzymaj się niedaleko i czekaj na mnie, zaraz przyjdę-odparł.
-Ale...
-Jedź!
Nagle poczułam jego miękkie i ciepłe usta na swoich wargach.
Alex? Hihi ;3
Od Alexa do Taigi
Rozejrzałem się po pomieszczeniu, a dokładniej po suficie. Nagle wpadł mi do głowy pewien pomysł.
- Że ja wcześniej o tym nie pomyślałem... debil normalnie.
Wstałem, krzesło ustawiając co kawałek dalej, dokładnie badając każdy fragment sufitu. Nagle pod wpływem pchnięcia, kawałek ściany zaczął się kruszyć.
- Wiedziałem. - uśmiechnąłem się pod nosem.
- Co ty robisz? - Spytała zdziwiona.
- W czasach wojny, były takie pomieszczenia. Wentylacja stara, wejście dobrze schowane żeby uwięzieni żołnierze nie uciekali. Ten budynek jest za czasów wojny, więc rury są odpowiednio duże aby nas pomieścić. Zawsze prowadzą one na zewnątrz. Miałem to na szkoleniach. - wyjaśniłem, kończąc skrobnać sufit.
Po chwili naszym oczy ukazała się klapa, przez którą mogliśmy tam wejść.
- To nasza szansa, podsadze cię. - powiedziałem wyciągając w jej stronę rękę.
Tai?
To już niech uciekają xd
Ps: kiedy się pocałuja? :3
Od Taigi CD Alex'a
-Co będziemy robić?-zapytałam.
-Nie wiem-westchnął chłopak.
-Jak się w ogóle czujesz?-zapytałam.
-Dobrze-odparł.
-To dobrze-mruknęłam.
Między nami zapanowała cisza.
Alex?
PS: Może jeszcze dwa, góra trzy opowiadania i uciekamy? xD
Od Alexa do Taigi
Pokiwałem głową i oparłem ją, o głowę Tai. Westchnąłem lekko.
- Musimy... - Westchnąłem.
Trwalismy w ciszy, dziewczyna jedną rękę miała oplecioną wokół mojego ramienia, a drugą trzymała na kolanie. Ujalem jej dłoń swoją, splatając nasze palce.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Wstałam i zabrałam kartkę z ołówkiem. Kucnęłam przy stoliku obok łóżka, a jednocześnie przy Alex'ie.
-Pamiętasz, że jak szliśmy do tamtego pokoju przechodziliśmy obok jakiś żelaznych drzwi. Takie same prowadziły do tamtej sali. Tylko, że wtedy, skręciliśmy w lewo i prawo-zaczęłam dorysowywać korytarze-tam-wskazałam na jedno z miejsc-biliście się, za to ja uciekałam tędy-pokazywałam-a że tędy szliśmy tu musi być sala, na której walczyliśmy, bo przechodziliśmy przez nią jak nas przenosili.
Odłożyłam ołówek i pokazałam mu obrazek.
-Musimy coś wykombinować-westchnęłam.
Usiadłam obok niego, po czym położyłam głowę na jego ramieniu.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Uroczo się rumienisz. - uśmiechnąłem się pod nosem.
Katem oka widziałem, że zarumienila się jeszcze bardziej.
- Słyszałem, jak mówią, że dzisiaj będą testować tą dziwną machinę na tych drugich. Więc mamy cały dzień. - powiedziałem kończąc rysunek.
Zabrałem kartkę i usiadłem koło niej.
- Tutaj jesteśmy, tam jest ta dziwna sala, tam gdzieś powinien być tamten pokój i ten korytarz. - mówiłem pokazując każde miejsce. Wpatrywalem się w niego chwilę, w końcu zgniotlem go i rzuciłem w kąt pokoju. - To bez sensu. - Westchnąłem wsuwajac dłoń we włosy.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Wyjęłam kanapki i ugryzłam jedną.
-A tobie?-dodałam po chwili.
-Dobrze-odparł.
Wzięłam parę łyków wody i wróciłam do kanapki.
-Ty jadłeś?-zapytałam.
-Jeszcze nie-odpowiedział.
-Powinieneś zjeść.
-Co tak się o mnie martwisz?-zaśmiał się chłopak.
Nie odpowiedziałam, ale się zarumieniłam. Alex odwrócił się w moją stronę, a ja szybko odwróciłam głowę. Czy ja zawsze muszę tak reagować? Poprawka, czy ja przy nim muszę tak reagować?!
Alex?
Od Alexa do Taigi
Obudziłem się jako pierwszy, obejmowałem Tai. Powoli wstałem, okrywając ją dokładniej kołdrą. Po ciuchu poszedłem do łazienki. Wziąłem krótki prysznic. Założyłem spodnie wojskowe, białą koszulkę. W zasadzie dali mi tylko takie ubrania, pewnie dla "efektu" kiedy wyszedłem, Taiga nadal spała. Nie chciałem jej obudzić, po cichu zacząłem przeszukiwać wszystkie szafki i szuflady, poszukując czegoś nowego. Znalazłem kawałek kartki i mały ołówek. Usiadłem do biurka i wykorzystując swoje żołnierskie umiejętności.
- Co robisz? - usłyszałem nagle znajomy głos.
- Próbuje ustalić pomieszczenia, jakie się tu znajdują. Jak wyjdziemy stąd, powinniśmy wiedzieć gdzie iść. - wyjaśniłem.
Odwrocilem się w jej stronę, podałem jej butelkę wody i śniadanie, dziewczyna nadal siedziała na łóżku owinięte w kołdrę.
- Jak się spało? - uśmiechnąłem się delikatnie?
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Umm... powinieneś iść się wykąpać-powiedziałam dość cicho.
-Nie chcesz pierwsza?-zapytał.
-Nie, idź-odparłam.
Chłopak zabrał parę ciuchów i zmierzył do łazienki, do której po chwili wszedł. Odetchnęłam cicho i usiadłam na łóżku. W tym samym momencie kiedy mój tyłek opadł na miękką pościel zdałam sobie sprawę, że będziemy musieli spać razem. Spaliłam jeszcze większego buraka.
W końcu Alex wyszedł z łazienki, a ja znowu zarumieniłam się, chodź dopiero co udało mi się uspokoić. Chłopak wyszedł w czarnych, dresowych spodniach i bez koszulki, a jego potargane, mokre włosy sprawiały, że wyglądał... jak bóg. Zabrałam ubrania i szybko przemknęłam do łazienki. Wzięłam parominutowy prysznic, uczesałam się i umyłam zęby, po czym w piżamie złożonej z krótkich, dresowych spodenek i białej koszulce na ramiączka wróciłam do pokoju. Alex siedział na łóżku zamyślony i zauważył mnie dopiero po chwili.
-Ja będę już szła spać-powiedziałam chowając ciuchy, w których chodziłam.
-Ja też-odparł.
Przeszłam na drugą stronę łóżka i wsunęłam się pod kołdrę.
-Dobranoc-mruknęłam.
-Dobranoc-Alex zgasił światło.
Leżałam tak chwilę, aż w końcu lekko zdziwiona, że chłopak się nie kładzie usiadłam i się rozejrzałam. Po chwili zdołałam zobaczyć kontury leżącej na ziemi postaci.
-Co ty robisz?-zapytałam.
-Próbuje zasnąć-odparł.
-Kładź się na łóżko.
-Jesteś pewna?
-Tak, kładź się i nie wydurniaj.
Alex wstał i położył się obok mnie, ja również powróciłam do pozycji leżącej. Odwróciłam się do niego plecami. Leżałam już tak długo, nie mogłam zasnąć, za to chłopak spał jak zabity. Po chwili poczułam jak Alex mnie obejmuje i aż drgnęłam. Lekko odwróciłam głowę i spojrzałam na niego kątem oka. Dalej spał. Cicho westchnęłam i zamknęłam oczy. W końcu udało mi się zasnąć.
Alex?
Od Alexa do Taigi

Tai?
Od Taigi CD Alex'a
Nie odpowiedział nic.
-Alex...-zaczęłam.
-Nie. Musimy stąd wyjść-przerwał mi.
Wstałam z łóżka, na którym siedziałam.
-Wiem, jak bardzo cię to boli, ale to przeszłość-powiedziałam spokojnym tonem.
-Nie wiesz-spojrzał na mnie.
Próbował udawać obojętnego. Właśnie, próbował. Przygryzłam wargę.
-Może i nie wiem, ale wiem, że nie możesz się teraz tym przejmować. Dopiero co miałeś gorączkę, a po tych gównach, które ci wstrzyknęli może być gorzej-odparłam.
Chłopak przekręcił oczami. Westchnęłam cicho i podeszłam do niego.
-Nie bądź taki-powiedziałam patrząc w górę.
Był ode mnie wyższy o głowę, co dopiero teraz zauważyłam. Jestem mało spostrzegawcza.
-Jaki?-zapytał.
-Nie udawaj obojętnego-odparłam cicho i go przytuliłam.
Jestem głupia
Alex?
Od Alexa do Taigi
- To wszystko leciało na tym ekranie? - spytałem kiedy od dłuższego czasu rozmawialiśmy. Dziewczyna pokiwała jedynie twierdząco głową, westchnąłem i wstałem, podszedłem do drzwi. - Masz pomysł, jak stąd uciec? - spytałem dokładnie przyglądając się drzwiom, sprawdzając zawiasy itp.
Taiga?
Od Taigi CD Alex'a
-Powinniście wziąć mnie-powiedziałam-on ma gorączkę i jest chory.
-Zamknij się-warknął mężczyzna.
Nic nie powiedziałam, spojrzałam na chłopaka, którego klatka piersiowa unosiła się powoli. Po chwili na jednym z ekranów pojawiły się jego wspomnienia. Patrzałam na to z... współczuciem. W pewnym momencie po policzkach Alex'a spłynęły łzy. Delikatnie je otarłam i złapała go za rękę. Znowu skierowałam swój wzrok na ekran, który po nie długim czasie zrobił się czarny. Jeden z mężczyzn wstrzyknął mu coś w żyłę, a chłopak powoli zaczął się wybudzać. Dalej trzymałam go za rękę, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
-Alex nic ci nie jest?-powiedziałam.
Chłopak tylko cicho jęknął. Po chwili pobrali mu trochę krwi i znowu coś wstrzyknęli. W tym czasie Alex już trochę się wybudził. Spojrzał na mnie, a potem na nasze splecione ręce. Szybko zabrałam swoją i się zarumieniłam.
Alex?
sobota, 29 października 2016
Od Alexa do Taigi
- Nic mi nie jest. - odparłem.
Mężczyzna wywrócił oczami i zakuł mnie.
- Ale jesteś uparty. - mruknęła kiedy stanąłem obok niej.
- Niestety. - westchnąłem.
Ruszyliśmy wzdłuż korytarza. Ściana, podłoga, sufit był zrobiony z takiego samego drewna przez co było bardzo przytłaczająco. W końcu weszliśmy do dużej sali. Na środku było dziwne urządzenie a dookoła siedzieli ludzie w maskach.
- Goście wybrali chłopaka. - powiedział. - Usiądź na fotelu. - poprosił.
Odpięli mi kajdanki, zrobiłem to, co mówili. Podłączyli mi do głowy jakieś dziwne kable, ręce zakajdankowali do krzesła, nogi tak samo. Czułem się jak na łóżku tortur. Podnieśli mi koszulkę i do klatki piersiowej doczepili kolejne kable. Koło dużego monitora, był mniejszy, który pokazywał rytm bicia mojego serca, ilość uderzeń itp. Wstrzyknęli mi coś, po czym zrobiłem się strasznie senny.
- Zobaczymy najgorsze wspomnienia żołnierza. Sam jestem ciekaw, jak było na wojnie. - powiedział.
- Możesz trzymać swojego chłopaka za rękę i patrzeć jak cierpi. - szepnął jej do ucha radośnie, było to ostatnie co usłyszałem.
Taiga spojrzała na mnie, ja na nią Po tym zamknąłem oczy odpływając.
W trakcie drugiego wspomnienia(drugiego filmu), czułem, jak po moich policzkach spływają łzy a ramię boli od mocno zaciśniętych pięści oraz ekstremalnie szybkie bicie serca.
Tai?
Od Taigi CD Alex'a
-Yhym-uśmiechnął się.
-Kiedyś pobiłam dziewczynę tak, że miała złapany nos i obite żebra-powiedziałam.
-Prawda-oznajmił.
-Gówno prawda, miała też złamaną rękę-zaśmiałam się.
-Serio?-zapytał.
-Num. Odbiła mi chłopaka-mruknęłam.
-I za to ją tak pobiłaś!
-Hehe. Tera..-zaczęłam, jednak przerwał nam odgłos otwieranych drzwi.
Do środka wszedł jakiś mężczyzna i spojrzał na nas obojętnie.
-Idziemy-powiedział.
-On nie może, ma gorączkę-odparłam.
-Co mnie to-mruknął facet.
-On nie idzie-podniosłam głos.
-Ehhh.. niech ci będzie, to ty chodź-westchnął.
Alex usiadł, a ja wstałam. Chciałam już iść, ale nagle złapał mnie za nadgarstek.
-Pójdę z tobą-powiedział.
-Nie, jesteś chory. Masz zostać i leżeć-odparłam stanowczo.
Wyszłam razem z mężczyzną, który mnie skuł.
Alex?
Od Alexa do Taigi
- Nigdy nie miałem psa.
- Prawda.
- Niestety. - westchnąłem.
- Nienawidzę orzechów.
- Gówno prawda. - odpowiedziałem, przypominając sobie naszą rozmowę sprzed kilku dni.
Zacząłem zastanawiać się nad kolejnym zdaniem, w głowie miałem jednak pustkę.
- Byłem na wojnie w Afganistanie. - pamiętam, że nie mówiłem jej gdzie byłem na wojnie.
Taiga?
PS: Prawda xd

