Pokiwałem głową.
- Jak miałem siedemnaście lat, też brałem. Wtedy... to w sumie było mi wszystko jedno co, byle by tylko choć na chwilę myśleć inaczej. - czułem na sobie jej wzrok. - Wiesz jaką miałem wtedy opinię u opiekunek? - również na nią spojrzałem.
- No?
- Bachor bez ambicji. - prychnąłem.
- Dlaczego poszedłeś do wojska? - spytała.
- Zawsze pasjonowały mnie samoloty myśliwskie, komandosi...
- Żałujesz?
- Zależy kiedy. Jak jesteś pod ostrzałem, leżysz z kulką w piersi i wiesz, że nikt cię nie uratuje, że zaraz umrzesz - żałuję. - Ale kiedy wsiądę za stery myśliwca - nie. - odparłem. - A ty czemu zostałaś psychologiem?
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz