Widziałem, jak zaczyna się rumienić. W przeciwieństwie do niektórych, ładnie wyglądała z rumieńcami.
- Nie chce mi się tego dłużej ciągnąć... - mruknąłem po czasie. - Mam dość. - westchnąłem.
- Nie możesz tak mówić. Wydostaniemy się stąd, rozumiesz?
Pokiwałem lekko głową i przegryzłem lekko dolną wargę, ta przeczesała dłonią moje włosy a ja wróciłem do wpatrywania się w jej oczy.
- Opowiesz mi coś? - spytałem.
- Co takiego? - spytała takim głosem, że poczułem się jak małe dziecko.
- Nie wiem, może... najzabawniejsze co przytrafiło ci się w życiu... - spytałem bawiąc się końcówkami jej włosów.
Czyżbym zaczynał majaczyć?
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz