- Powinniśmy już jechać, nie jestem pewien ile ich jest. - wyjaśniłem.
Tai przegryzła lekko dolną wargę i pokiwała głową.
Wsiedliśmy do samochodu, tym razem ja prowadziłem.
- Ciekawe gdzie my jesteśmy... - powiedziałem, kiedy wyjechaliśmy na szosę.
- Dobrze by było, gdybyśmy znaleźli jakąś stację wojskową...
W tym momencie zacząłem się powownie zastanawiać, co będzie dalej, gdy już będziemy w domu.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz