-Czekaj-powiedziałam.
Wstałam i zabrałam kartkę z ołówkiem. Kucnęłam przy stoliku obok łóżka, a jednocześnie przy Alex'ie.
-Pamiętasz, że jak szliśmy do tamtego pokoju przechodziliśmy obok jakiś żelaznych drzwi. Takie same prowadziły do tamtej sali. Tylko, że wtedy, skręciliśmy w lewo i prawo-zaczęłam dorysowywać korytarze-tam-wskazałam na jedno z miejsc-biliście się, za to ja uciekałam tędy-pokazywałam-a że tędy szliśmy tu musi być sala, na której walczyliśmy, bo przechodziliśmy przez nią jak nas przenosili.
Odłożyłam ołówek i pokazałam mu obrazek.
-Musimy coś wykombinować-westchnęłam.
Usiadłam obok niego, po czym położyłam głowę na jego ramieniu.
Alex?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz