sobota, 29 października 2016

Od Alexa do Taigi

Ruszyliśmy w głąb ciemnego korytarza, jedyne światło dawała latarka, którą trzymał mężczyzna. Brodziliśmy nogami w wodzie, która sięgała poniżej kostki, strasznie śmierdziało. Nagle wepchnął nas dwóch do jakiegoś pomieszczenia, wisiała tam żarówka na kablu, ściany i podłoga były szare, puste, było tu jedno łóżko i łazienka.
- Pierw zajmę się tamtą dwójką. - powiedział zatrzaskując drzwi.
- Jak by to otworzyć... - mruknęła jakby sama do siebie.
- Byłem szkolony, spróbuję. - powiedziałem.
Z trudem podniosłem z ziemi jakąś śrubę, podszedłem do Taigi. Po długich męczarniach udało mi się ją rozkuć, kiedy miała wolne ręce, poinstruowałem ją i również mnie rozkuła.
- Czemu nie zrobiłeś tego wcześniej? - spytała masując nadgarstki.
- Jak patrzeli? Widzisz, że potrzeba czasu. - westchnąłem.
Spojrzałem na swoje poranione nadgarstki, pieprzone kajdanki. Taiga takich nie miała, ponieważ w przeciwieństwie do mnie miała kajdanki ze dwa razy.
- Co teraz?
Nagle usłyszeliśmy nadciągające kroki, schowaliśmy ręce za siebie, aby się nie skapnął. Nagle wszedł do środka, w ręku miał strzykawki i inne bzdety. Kiedy odwrócił się w stronę drzwi, rzuciłem się na niego. Uderzył głową o metalowe drzwi i upadł na ziemię. Kiedy wstał, kilkoma ruchami powaliłem go na ziemię, stracił przytomność. Uderzyłem go jeszcze raz, tak dla honoru. Zabrałem mu latarkę, nic innego nie miał. Wyszliśmy z pokoju, ruszyliśmy wzdłuż korytarza. Nagle rozległ się huk wystrzału a mnie przeszył straszny ból. Dziewczyna odwróciła się w moją stronę, świecąc na mnie latarką. Kula przeszła na wylot przez ramię.
- Idź. - powiedziałem pewnie, podnosząc z ziemi metalowy pręt.
- Alex... - zaczęła.
- Idź! Uciekaj jak najdalej! - podniosłem głos. - Cieszę się, że cię poznałem. - dodałem ciszej.
Ta pobiegła w stronę wyjścia, ja odwróciłem się do strzelcy. Z ramienia intensywnie leciała krew, pulsowało i bolało jak cholera. Podszedłem do niego, następne strzały spudłował, zamachnąłem się prętem uderzając go w głowę, upadł na ziemie ale nie stracił przytomności. Wtedy to ja dostałem od kogoś czymś twardym w głowę i straciłem przytomność.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy