-Nie-mruknęłam-powinieneś się położyć.
Nie odpowiedział nic.
-Alex...-zaczęłam.
-Nie. Musimy stąd wyjść-przerwał mi.
Wstałam z łóżka, na którym siedziałam.
-Wiem, jak bardzo cię to boli, ale to przeszłość-powiedziałam spokojnym tonem.
-Nie wiesz-spojrzał na mnie.
Próbował udawać obojętnego. Właśnie, próbował. Przygryzłam wargę.
-Może i nie wiem, ale wiem, że nie możesz się teraz tym przejmować. Dopiero co miałeś gorączkę, a po tych gównach, które ci wstrzyknęli może być gorzej-odparłam.
Chłopak przekręcił oczami. Westchnęłam cicho i podeszłam do niego.
-Nie bądź taki-powiedziałam patrząc w górę.
Był ode mnie wyższy o głowę, co dopiero teraz zauważyłam. Jestem mało spostrzegawcza.
-Jaki?-zapytał.
-Nie udawaj obojętnego-odparłam cicho i go przytuliłam.
Jestem głupia
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz