Przeniosłem wzrok na mężczyznę, który przed chwilą mi coś wstrzyknął. Ciekaw byłem, co to ale nie będę pytać i tak mi nie powiedzą. Moja twarz nie wyrażała nic, tak samo jak wzrok. Był pusty, pozbawiony żadnych uczuć. Kiedy mnie odpięli, wstałem z krzesła, nie czekając ani chwili zakuli mnie w kajdanki i wyprowadzili nas z powrotem do pokoju.
- To wszystko leciało na tym ekranie? - spytałem kiedy od dłuższego czasu rozmawialiśmy. Dziewczyna pokiwała jedynie twierdząco głową, westchnąłem i wstałem, podszedłem do drzwi. - Masz pomysł, jak stąd uciec? - spytałem dokładnie przyglądając się drzwiom, sprawdzając zawiasy itp.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz