W pierwszym momencie zupełnie nie wiedziałem co zrobić. Mało kto mnie przytula, nie, chwila... błąd. Nikt mnie nie przytula. Ostatni raz pamiętam jak przez mgłę, z jedną z opiekunek w domu dziecka. Wtedy, chyba złamałem rękę i strasznie płakałem, dlatego. Dopiero po chwili, kiedy ta lekko speszona chciała się odsunąć, nie pozwoliłem jej również ją przytulając. Nie chciałem aby przestawała. Niby to niewiele, a jednak robi się cieplej na sercu.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz