niedziela, 30 października 2016

Od Taigi CD Alex'a

Niepewnie złapałam jego rękę.
-Uda nam się?-zapytałam.
-Powinno-odparł.
Przygryzłam wargę i przytuliłam go. Alex odwzajemnił uścisk, po czym podsadził mnie do środka. Przeszłam kawałek drogi, tak aby chłopak mógł wejść, co po chwili zrobił. Zamknął za sobą wejście i pokazał mi, abym ruszyła dalej. Nie szliśmy długo, w końcu zobaczyłam światło, padające przez podłużne szpary. Pchnęłam klapę, a ta od razu poleciała i uderzyła o ścianę. Skrzywiłam się lekko, a następnie wyjrzałam przez otwór. Ziemia nie była daleko, więc przekręciłam się i usiadłam na krawędzi. Wzięłam głęboki wdech i skoczyłam. Wylądowałam kucając, ale po chwili się podniosłam. Spojrzałam przed siebie na drzewa. Przed nami rozpościerał się las. Odeszłam kawałek, a Alex zeskoczył do mnie.
-Obejdźmy budynek-powiedział.
Przytaknęłam lekko, a po chwili ruszyliśmy. Skręciliśmy w prawo, przy następnym zakręcie chłopak wyjrzał lekko zza ściany. Pokazał mi abym była cicho, po czym odsunął się, abym również zerknęła, tak też zrobiłam. Było tam wejście do budynku, a przed nim dwa samochodu.
-Idziemy?-zapytałam.
-Biegniemy-odparł Alex.
Zaczął odliczać na palcach od trzech. W końcu ruszyliśmy do pojazdów. Siadłam na miejscu pasażera, a chłopak kierowcy. Zaczął majstrować coś przy kabelkach, gdy nagle usłyszeliśmy czyjeś krzyki.
-Co robimy?-zawołałam.
Po chwili samochód odpalił, jednak ktoś już zdążył do nas dojść. Jakiś mężczyzna złapał Alex'a i wyciągnął z pojazdu. Chłopak walnął faceta parę razy, a ten upadł na ziemię.
-Alex!-zawołałam widząc kolejnego mężczyznę.
-Siadaj-poklepał miejsce kierowcy.
-Co?
-Siadaj!-krzyknął.
Szybko wykonałam jego polecenie.
-Jedź-powiedział.
-Co?! Nie!-zawołałam.
-Jedź, zatrzymaj się niedaleko i czekaj na mnie, zaraz przyjdę-odparł.
-Ale...
-Jedź!
Nagle poczułam jego miękkie i ciepłe usta na swoich wargach.

Alex? Hihi ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy