sobota, 29 października 2016

Od Alexa do Taigi

Powoli otworzyłem oczy, zwilżyłem zaschnięte usta i westchnąłem z trudem. Podniosłem rękę, szybko tego pożałowałem ponieważ ból tylko się nasilił. Podniosłem drugą rękę i przyłożyłem do bolącej głowy.
- Gdzie my jesteśmy? - spytałem.
- W jakimś pokoju. - odpowiedziała szeptem.
- Co ty tu w ogóle robisz? Miałaś uciec, znów żyć jak wcześniej. - powiedziałem słabym, bezbarwnym, ochrypiałym głosem.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy