czwartek, 3 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Weszliśmy na parkiet, bardziej niż tańcem nazwałbym to... nie wiem co. Musiałem ją podtrzymywać ponieważ nogi miała jak z waty i chwiała się.
- Jeszcze po drinku i wracamy? - spytałem po dłuższym czasie.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy