czwartek, 3 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Westchnąłem lekko i wypiłem zawartość kieliszka za jednym razem. Później drugi i trzeci no i czwarty. Dziewczyna poniosła rękę i po chwili zjawił się kelner.
- Tak?
- Jeszcze jedną kolejkę. - poprosiła.
- Nie... cztery kieliszki wódki i drinka, mocnego. - poprosiłem.
Ten skinął głową i nalał nam wybranej cieczy.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy