Oddychając ciężko usiadłem. Czułem, jak moje oczy zaczynają zmieniać barwę na czerwoną w jednej chwili rzuciłem się na dziewczynę przykliszczajac ją do ściany.
- Silny. - mruknęła z trudem.
- Alex zostaw ją.
Oczy wróciły do normalności a ja ją puściłem, popedzilem w stronę drzwi, stanął w nich Klaus.
- Nie możesz wyjść.
- Nie chcę być już tym gownem! - wydarlem się. - Twoja siostra spieprzyla mi życie! Miałem tu mieszkać szczęśliwy z Taigą a co wyszło? Mam wrażenie że boi się do mnie podejść, nie chce na mnie patrzeć! Zrobię wszystko, żeby znów być normalnym. Nie będę miał skrupułów żeby się nie przebić! - odepchnalem go i wyszedłem.
- Nie powinniście wywierać na nim takiej presji, poczucia winy... wampirek w depresję wpadnie... jeśli już tego nie zrobił. Jesteście genialni. - zaśmiała się. - Chętnie zrobię mu kołek. - dodała entuzjastycznie.
Jakieś dziwne głosy doprowadziły mnie do starej, ruin biblioteki na odludziu. Tam były odpowiednie księgi. Wziąłem kilka, usiadłem w rogu, włączyłem latarkę i zacząłem czytać.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz