sobota, 5 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Oglądaliśmy jakiś serial, kiedy zrobiliśmy się głodni. Postanowiliśmy wybrać się do jakiejś restauracji. Ona założyła sukienkę ja czarne jeansy, białą koszulkę i marynarkę. [...] Kiedy wyszliśmy było już po północy, a to dlatego, że po kolacji poszliśmy do kina. Nagle usłyszeliśmy krzyk.
- Słyszałaś? - spytałem.
- To chyba stamtąd. - wskazała ciemną uliczkę.
- Może lepiej wracajmy do domu... - mruknąłem.
- Nie, a co jeśli ktoś potrzebuje pomocy?
- Szczerze powiedziawszy wolę, żeby to tobie się nic nie stało. - westchnąłem.
- Nic się nie stanie. - pocałowała mnie krótko.
Włączyłem w telefonie latarkę i weszliśmy w alejkę. Jakaś kobieta przykuwała do ściany drugą kobietę, coś robiła przy jej szyi.
- Przepraszam?
Kobieta puściła tą drugą a ona opadła na ziemię, miała całą buzie we krwi. Wampir? Ale zaraz! Wampiry występują tylko w filmach!
- Alex, uciekajmy. - pociągnęła mnie za rękę.
Nim zdążyłem cokolwiek zrobić, kobieta zjawiła się przy mnie i ugryzła mnie w szyję. Krzyknąłem z bólu, telefon wypadł mi z dłoni. Czułem, jak robię się coraz słabszy, w końcu puściła mnie a ja opadłem na ziemię i zamknąłem oczy.

Taiga?
Napisz jak ten wampir uciekł, zjawił się jakiś facet i powiedział, że też jest wampirem i że sprawi, że Alex nie umrze. Ugryzie się w rękę i da mu swojej krwi, która go ożywi ale tym samym zamieni go w wampira, napisz jeszcze jak zabierają go do domu (Ten facet cały czas musi być bo będzie im pomagał xd)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy