wtorek, 1 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Dobrze, że byłem wtedy tak blisko niej, inaczej nic bym nie słyszał. Po tych słowach przytuliłem ją mocno, podnosząc lekko i obracając się wokół własnej osi.
- Wracajmy do domu, okej? - spytałem nadal trzymając ją lekko w powietrzu.
- Tak. - szepnęła cicho.
Czułem na karku jej ciepły oddech, czułem jej capach.
***
Wracałem z sypialni, Taiga siedziała na kanapie i skakała po kanałach. Podszedłem do niej, złączyłem nasze usta w namiętnym pocałunku, po chwili zawisłem nad nią w połowie (XD)
- Przemyślałem to... potraktujmy te pieniądze jako... swoje... - mówiłem między pocałunkami.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy