sobota, 5 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

Po dłuższym czasie Taiga zeszła po schodach na dół.
- Nie gniewaj się Ale... znalazłem twojemu chłopakowi niewielkiego siniaka pod okiem... - skrzywił się lekko.
- Co? - podeszła do mnie. - Małego?! Alex! - zawołała.
- przestańcie krzyczeć! Głowa mi pęka. - mruknąłem.
- walnąłem go bo mnie olewał.
Wstałem z zamiarem pójścia do kuchni, jednak nagle poczułem uklocie w głowie. Złapałem się za nią i zacząłem krzyczeć, oparłem na ziemię.
- Co jest?! - zawołała.
Nagle drzwi gwałtownie się otworzyły a w nich stanęła dziewczyna w kręconych, brązowych włosach.
- To Bonnie, moja koleżanka czarownica. - Westchnął.
- Słyszałem że jest nowy wampir, przyszłam go poznać. - powiedziała a ból nadal się trzymał a ja czułem, że zaraz nie wytrzymam.
- Przestań! - krzyknęła Tai, posluchala się jej i czar puścił.
- Tylko nie gryź. - zaśmiała się. - słaby ten twój chłopak...

Tai? To dobra czarownica tylko że wredna czasem j będzie lubiła się nad nim znęcac xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy