czwartek, 3 listopada 2016

Od Alexa do Taigi

- Taiga wracamy do domu... - złapałem ją za ramię podtrzymując.
- Nie. - bąknęła.
- Tak, albo cię zaniosę. - powiedziałem stanowczo.
- To nieś. - wskoczyła mi na kolana i oparła głowę o mój obojczyk.
Westchnąłem lekko, złapałem ją i wstałem, ruszyłem w stronę wyjścia. Doszliśmy do domu, położyłem ją na łóżko, chciałem wstać ale ta obejmowała mnie mocno za szyję a nie chciałem jej budzić bo wystarczy że przez całą drogę mi marudziła. Położyłem się koło niej.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy