-To albo stąd pójdziesz, albo ci pierdolnę-odpowiedziałam.
Spojrzała się na mnie dziwnie, a ja zaczęłam się śmiać.
-Żartowałam, a ten Pan zajęty-uśmiechnęłam się-a wiesz, tego twojego to mogę wyszkolić-poruszyłam śmiesznie brwiami, obie zachichotałyśmy.
-Ejejej, nie zapędzajcie się-bąknął Alex.
Zaczęłyśmy głośno się śmiać.
-Dobra, idę przymierzać. Cześć-pomachałam do dziewczyny i weszłam do przymierzalni.
Ten to wie co wybrać. Sukienka u góry podkreślała moje piersi, a w dole była rozkloszowana i krótka. Wyszłam z przebieralni, aby pokazać się chłopakowi. Ten gapił się przez chwilę na mnie, a po chwili się uśmiechnął. Posłałam mu buziaka i wróciłam ubrać zwykłe ciuchy.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz