- No to jak chcesz iść?
- Musimy iść coś kupić. - stwierdziła.
- Wcześniej nie chciałaś iść...
- Chodźmy. - złapała mnie za rękę i pociągnęła.
Westchnąłem lekko i wstałem. Pojechaliśmy do galerii, wybraliśmy sklep z sukienkami. Taiga wybrała sobie kilka sukienek i przymierzała każdą kolejno i pokazywała mi się w niej a ja miałem ocenić. Stałem przed przymierzalnią w której była Tai, w jednej ręce trzymałem sukienki przymierzone a w drugiej te jeszcze nie.
- I jak? - spytała obracając się wokół własnej osi.
- Pięknie, jak we wszystkim. Spróbuj tą niebieską, podając jej sukienkę. - zaproponowałem.
- No... zazdroszczę. - usłyszeliśmy nagle, podeszła do nas dziewczyna, blondynka. - Zazdroszczę takiego chłopaka, ma cierpliwość. Mój to nawet nie chciał ze mną tu przyjechać. - zaśmiała się. - No chyba, że pan wolny to wtedy... - uśmiechnęła się zalotnie.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz