Kiedy mężczyzna wyszedł, Taiga zaczęła skakać i piszczeć. Zaśmiałem się lekko, kiedy wpadła mi w ramiona podniosłem ją i zacząłem kręcić się wokół własnej osi.
- Kocham cię. - szepnęła.
- Ja ciebie również. - uśmiechnąłem się. - Teraz rzeczy, wszystko ustroić i gotowe. - dodałem.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz