Objąłem ją w talii i odwzajemniłem pocałunek. Usiedliśmy na kanapie z laptopem przed sobą.
- To co, Las Wegas? - uśmiechnąłem się lekko.
- Tak. - odwzajemniła gest i oparła głowę o mój obojczyk.
- Dom czy mieszkanie? - spytałem.
Właściwie, teraz możemy kupić dom, mieszkanie, samochód... wszystko co tylko chcemy.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz