- Coś się stało? - spytałem widząc że jest lekko czerwona na policzkach.
- Nie, skąd. - odparła.
Pokiwałem głową i ponownie spojrzałem na torbę z pieniędzmi, westchnąłem dalej nie wiedząc, co z nimi zrobić. Gdybyśmy je sobie zostawili, moglibyśmy zamieszkać w każdym miejscu, najlepszym domu itp... ale wiąże się to z pewnymi konsekwencjami lub też nie.
- Głodna? Może coś zamówimy. - zaproponowałem.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz