Zaśmiałam się widząc jak się miesza, to było urocze.
-Emm... sama nie wiem-przerwałam mu w końcu.
-Jak chcesz, to wiesz, mogę ci coś dać, albo jak chcesz to możemy już pojechać coś kupić-oznajmił.
-Dobra, dobra-zaśmiałam się-to może zobacz, czy coś masz, bo chodzenie po sklepach... nie...-odparłam.
-Okey.
Alex wstał i poszedł prawdopodobnie do swojej sypialni. W końcu wrócił z dresowymi spodenkami i białą koszulą, które mi wręczył.
-Koszulka i ręcznik wyprane, a spodenki nawet nie noszone-poinformował mnie.
-Dzięki-mruknęłam-to ja pójdę się wykąpać.
Ruszyłam do łazienki, gdzie wzięłam szybki prysznic. Wyszłam z kabiny i okryłam się ręcznikiem. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że nie mam czystej bielizny. Przygryzłam wargę i założyłam ubrania chłopaka. Spodenek nawet nie było mi widać, bo koszulka była za duża. Zarumieniłam się wiedząc, że nie mam nic pod spodem. W końcu wyszłam z łazienki i wróciłam do salonu, dalej trochę czerwona.
Alex? Hehe xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz