- Taiga? - spytałem zaskoczony jej widokiem w sypialni.
Dziewczyna szybko odskoczyła od szafki. Spuściła głowę cała zarumieniona.
- J-jjja - zaczęła się jąkać.
Powoli podszedłem do niej, podniosłem zdjęcia z podłogi i przyglądnąłem się im, westchnąłem lekko odkładając je z powrotem.
- Przepraszam. - wyszeptała.
- Nic się nie stało Tai, to żadna tajemnica. Nie przejmuj się. - ogarnąłem jej kosmyk włosów za ucho i ująłem jej twarz w dłonie. - Nic się nie stało. - powtórzyłem. - Tai? - powiedziałem spokojnie chcąc aby na mnie spojrzała.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz