Ruszyłam korytarzem, ale coś mi się pomyliło i przez przypadek weszłam do sypialni. Po cichu zamknęłam za sobą drzwi i na palcach ruszyłam w stronę komody, na której leżało parę zdjęć. Mogłam się domyślić, że byli to wojskowi, z którymi Alex walczył. Musiałam przyglądać się temu dość długo, bo po jakimś czasie do pokoju wszedł chłopak. Szybko odskoczyłam od szafki. Spuściłam głowę cała zarumieniona.
-J-jjja-zaczęłam się jąkać, ale nie mogłam nic powiedzieć.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz