- Po prostu nie. - odwróciła wzrok, nie chcąc o tym rozmawiać.
Westchnąłem lekko, postanowiłem nie naciskać choć ciekawość mnie dręczyła.
- Co z nimi zrobimy? - spytała.
- Sam nie wiem. Nie znamy ich źródła. Moglibyśmy je zatrzymać, ale jeśli byłyby kradzione, to tak jakbyśmy my je ukradli, a jeśli są ze sprzedaży czegoś to... to też jest kradzież ale jakoś nie miałbym wyrzutów sumienia chyba. - stwierdziłem. - Nie wiem, trzeba to przemyśleć. - westchnąłem.
- Tak... - szepnęła bardziej do siebie niż do mnie.
- Pójdę się przebrać, chciałbym wreszcie zrzucić z siebie ten strój.
Dziewczyna pokiwała jedynie głową. [...] Wziąłem krótki prysznic, ubrania wrzuciłem do pralki a założyłem czarne jeansy i koszulę.

Wróciłem do Tai.
- Dziwnie widzieć cię w innych ubraniach niż moro. - uśmiechnęła się.
Odwzajemniłem gest i usiadłem obok niej tak blisko, jak wtedy.
- A ty nie chcesz się przebrać? Znaczy, wiem że nie masz ubrań, ale moglibyśmy jechać, ale no chyba że nie to wtedy... - zacząłem się mieszać, chyba trochę obawiałem się jej reakcji.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz